sobota, 6 lutego 2016

Jedyna - Kiera Cass


Polski tytuł: Jedyna
Tytuł oryginału: The One
Autor: Kiera Cass
Kategoria: literatura młodzieżowa/ fantastyczna
Liczba stron: 335
Ocena: 9,5/10

America jest jedną z czterech dziewczyn, które utrzymały się w Eliminacjach i walczą o serce Maxona. Ami jest kochana przez zwykłych ludzi, ale król jej nienawidzi, mówiąc wprost America jest na straconej pozycji. Musi podjąć decyzję czy chce, aby los całej Illei spoczął na jej barkach.
Czy podejmie wyzwanie, poślubi księcia i będzie wraz z nim sprawować władzę? A może postanowi wrócić do domu, żyć spokojnie i poślubić Aspena? 


Jak zawsze na początku zwrócę uwagę na postawę głównej bohaterki. America bardzo mnie zaskoczyła w tym tomie. Po tym co wydarzyło się w Elicie dziewczyna gotowa jest stanąć do walki o Maxona. Podejmuje decyzje i wyzbywa się dawnych uczuć do Aspena, dzięki czemu książka nie jest pełna jej dziwnych rozterek. Mimo wszystko, wciąż podejmuje irracjonalne decyzję, które sprawiają, że ma problemy. 

Muszę przyznać, że autorka bardzo mnie zaskoczyła w tej części. Tom jest pełen zwrotów akcji do samego końca. Momentami naprawdę nie wiadomo czy wszystko się nie rozpadnie, a America nie wróci do domu. Oprócz momentów pełnych śmiechu pojawiły się smutne chwile, które naprawdę mnie wzruszyły. Tak bardzo zżyłam się z bohaterami, że śmiałam się i płakałam z nimi. 

W Jedynej pojawiają się momenty z życia poza pałacem co również urozmaica fabułę powieści. Fajnie, że po raz kolejny pojawiła się w książce rodzina Ami, tym razem prawie cała. Przy spotkaniu Ami z bliskimi można zobaczyć zmiany jakie zaszły w dziewczynie. Szczególnie w pamięć zapadła mi jej konfrontacja z Kotą. 

Ostatnie 50 stron książki, rozłożyło mnie na łopatki, bo było naprawdę rewelacyjne. Nie mogłam oderwać się od czytania, wiedziałam że muszę ją skończyć, bo inaczej nie zasnę. W ten sposób poszłam spać później, a cały następny dzień byłam niewyspana. Mimo tego sądzę, że to była dobra decyzja!

Kiera Cass stworzyła rewelacyjną trylogię, która przedstawia historię Americi i Maxona. Książka ma swoje minusy, ale patrząc na całokształt nie jestem w stanie ich dostrzec. Nawet o nich nie myślę. Uwielbiam tą serię i polecam ją osobom, które jeszcze po nią nie sięgnęły. Jeżeli szukacie fajnej, lekkiej, ciekawej trylogii to ta zdecydowanie się nadaje. 

Planuję kontynuować tą serię. Przede mną jeszcze dwa opowiadania oraz 4 tom. Z tego co czytałam ten tom nie opowiada już historii Americi i Maxona, lecz ich córki, jeżeli się nie mylę. Troszeczkę się zawiodłam, ale mimo wszystko będę czytała dalej :)

Czytaliście Jedyną? Podobała się Wam? 

28 komentarzy:

  1. Nie czytałam tej serii, jednak słyszałam o niej już wiele dobrego z wielu stron ;) Może jak znajdę chwilę czasu to się z nią zapoznam

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam całą trylogię w Empiku. Książki były przecenione chyba nawet o 30%. Zastanawiałam się nad zakupem, ale mój portfel ostatnio świeci pustkami. Jak na złość.
    Może jeszcze kiedyś nadarzy się okazja, aby je przygarnąć.

    Pozdrawiam

    twierdza-dictum.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, końcówka Jedynej jest naprawdę rewelacyjna! Ja również nie mogłam się od niej oderwać.
    Nie czytałam jeszcze czwartego tomu, ale jakoś nie ciągnie mnie do historii, w której główna rola nie przypadła Americe i Maxonowi...
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałyśmy, ale mamy w planach. Z tego co widzimy jest świetna :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dawna chcę się zabrać za rywalki :)
    Obserwuję ;)
    http://soelliee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dawna mam w planach całą tą serię i nie mogę się jej doczekać! <3
    skrytaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście, końcówka była totalnie zaskakująca, ale właśnie dzięki temu tomowi zakochałam się w serii. Niedawno czytałam i baaardzo miło wspominam <3 Fajnie, że znalazłam kogoś, kto darzy Ami i Maxona taką samą sympatią ^^
    Zapraszam do mnie na nową recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  8. W zupełności się z Tobą zgadzam. W ostatnim tomie,aż kipi od emocji i zawrotów akcji :) Cieszę się, że autorka postanowiła nas zaskoczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To nie do końca mój świat więc jeszcze się zastanowię. Ocena bardzo wysoka więc dla fanów z pewnością jest to miła lektura. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajna recenzja, muszę ją przeczytać. OBSERWUJĘ - już od dawna.
    OUURSELVES.BLOGSPOT.COM -KLIK

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze, już sama nie wiem, czy zaczynać tą serię, ponieważ wszędzie widzę sprzeczne opinie! :D
    Muszę się zastanowić..
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Fantastyczne książki

    OdpowiedzUsuń
  12. Tyle różnych opinii, Rywalki wciąż przede mną :D
    Myślę, że w końcu skuszę się na tą pozycję, mam nadzieję, iż nie będę żałować.
    Buziaki, Kinn.
    http://zagubieni-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i ta część mi się chyba najmniej podobała. Była jeszcze bardziej przewidywana od dwóch poprzednich :/ Pozdrawiam :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć! Wpadłam do ciebie przypadkiem, ale z pewnością zostanę na dłużej ;) Za mną już wszystkie główne cztery tomy i nie mogę się doczekać, aż przeczytam "The Crown".

    Pozdrawiam, Maniaczka książek!
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Jedyna podobała mi się najbardziej z całej serii.
    Jestem zadowolona z wyboru Americi!
    Jednak mimo wszystko czegoś mi w niej brakowało...
    Zachęcam do przeczytania Następczyni, chociaż im dalej w las, tym gorzej.
    Pozdrawiam, annwithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tego się obawiam, że im dalej tym będzie gorzej. Mimo wszystko zachowam dobre zdanie o pierwszych trzech tomach :)
      Pozdrawiam + obserwuję ;)

      Usuń
  16. Za każdym razem jak jestem w bibliotece (albo u mojej koleżanki) ta seria prosi mnie o uwagę, a ja zawsze jej mówię: "Następnym razem", no i tak już chyba od roku! :D W końcu muszę przeczytać ^^
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiele słyszałam o tych książkach, ale jeszcze nie miałam okazji przeczytać. Może kiedyś? ;)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  18. O matko ja szczerze powiem już mam dość oglądania tych książek. Nie czytałam, ale przez tą sławę tak je znienawidziłam, że teraz z pewnością nie sięgnę.
    Najfajniej kiedy właśnie nie możesz oderwać się od ostatnich 50 stron.
    Okładki mają urocze te książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nominowałam Cię do tagu, szczegóły w linku: http://chaosmysli.blogspot.com/2016/02/czytelnicze-nawyki-tag.html :)

    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń
  20. Do całej serii ,,Selekcji'' zabieram się od dwóch-trzech miesięcy :D
    Szczerze mówiąc, poległam już na starcie. Nasłuchałam się mnóstwo spojlerów i nim otworzyłam w ogóle tę książkę wiedziałam kto zostanie żoną Maxona ;-; Po przeczytaniu twojej recenzji ,,Jedynej'' i wysokiej ocenie postanowiłam dać Rywalkom jeszcze jedną szansę ;-)
    Pozdrawiam
    http://atramentowe-ruiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam tak samo jak ty te ostatnie 50 stron wbuło mnie w fotel nie wiedziałam co się dzieję po prostu Wow Jedyna jest według mnie najlepsza chociaż w Następczyni. Kiera cass też trzyma poziom z jedynej ale nie ma tylu zwrotów akcji co w końcówce Jedynej chociaż zakończenie Następczyni też jest mocne i nie mogę się doczekać Królowej ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Już nie mogę się doczekać ferii, kiedy będę mogła spokojnie zabrać się za tę serię. Pozdrawiam :-*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. 4 tom jest bardzo dobry. Zachęcam cię do sięgnięcia po niego. Trzeci tom bardzo mi się podobał. Opowiadań nie czytałam, ale myślę o tym. Pozdrawiam cieplutko
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciągle odkładam Rywalki, ale muszę się w końcu za nie zabrać :)
    Pozdrawiam,
    szumiabooki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystkie cztery części są rewelacyjne. Nie ukrywam, że na początku byłam tak samo ja ty trochę zawiedziona kiedy dowiedziałam się, że w czwartej części główną bohaterką nie jest już America. Jednak po przeczytaniu jej, stwierdziłam,że zdecydowanie dorównuje ona pozostałym trzem częściom :)
    Pozdrawiam,
    http://warsawgirl15.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy sądzą, że 4 tom jest tak samo dobry, co bardzo mnie cieszy :) Muszę w końcu przeczytać "Następczynię", bo brak mi tych królewskich klimatów hahahaha :D

      Usuń
  26. Pierwsze trzy części ogromnie mi się spodobały, w szczególności ze względu na charakterystyczny bajkowy klimat ;) "Następczyni" trzyma poziom, chociaż miejscami nieco irytowało mnie zachowanie córki Ami. Teraz z niecierpliwością czekam na piątą część!
    Pozdrawiam serdecznie :)
    Zaksiążkowana

    OdpowiedzUsuń