środa, 10 lutego 2016

Moje Czytelnicze nawyki TAG!

Hej :)
Teraz kiedy to czytacie ja najprawdopodobniej jestem na treningu, ale bardzo mi zależało żeby pojawił się jakiś post w tygodniu. Dzisiaj będzie to TAG Moje czytelnicze nawyki. Zostałam do niego nominowana przez autorkę bloga Chaos myśli. Bardzo serdecznie zapraszam Was na jej bloga :) Zaczynajmy :)

1. Czy masz w domu konkretne miejsce do czytania? 
Najczęściej czytam w łóżku lub na nim. Ale kiedy nie ma nikogo w domu to wolę siedzieć na kanapie w salonie. 

2. Czy w trakcie czytania używasz zakładek czy przypadkowych świstków papieru?
Zawsze używam zakładek, mimo że nie mam ich zbyt dużo. Używam tych, które przychodzą z moimi książkowymi zamówieniami. Nigdy nie kupuję zakładek, szkoda mi na nie pieniędzy, ponieważ i tak wiem, że się zniszczą.

3. Czy możesz po prostu skończyć czytać książkę? Czy musisz dojść do końca rozdziału, okrągłej liczby stron?
Dawniej w ogóle mi nie przeszkadzało gdzie kończę czytać książkę, ale obecnie staram się zawsze dochodzić do końca rozdziału. Dzięki temu nie gubię wątku. Oczywiście jeżeli czytam w autobusie to nie mam takiej możliwości. 

4. Czy pijesz lub jesz w trakcie czytania książki?
Nie zawsze, ale często mi się do zdarza. Rzadko jem, ale praktycznie zawsze mam ze sobą kubek herbaty lub kawy, to już takie moje uzależnienie. 

5. Czy jesteś wielozadaniowa? Potrafisz słuchać muzyki lub oglądać film w trakcie czytania?
Nigdy nie czytam książek przy muzyce, mimo że mi to nie przeszkadza. Filmów też nie oglądam, ale gdy siedzę i czytam przy włączonym telewizorze nie dekoncentruje mnie to.

6. Czy czytasz jedną książkę czy kilka na raz?
Zawsze czytam jedną książkę, bo w innym wypadku akcja powieści mi się wymiesza. Robię wyjątek, gdy muszę przeczytać lekturę do szkoły, a książka którą czytałam jest bardzo ciekawa.

7. Czy czytasz w domu czy gdziekolwiek?
Najczęściej w domu, ale zdarza mi się przeczytać kilkanaście stron w autobusie, gdy wracam ze szkoły. W lecie lub na wiosnę staram się czytać na dworze, bo szkoda marnować pięknej pogody.

8. Czytasz na głos czy w myślach?
W myślach. Na głos czytam tylko, gdy nie mogę się skupić na treści, czyli najczęściej przy lekturach szkolnych.

9. Czy czytasz naprzód , poznając zakończenie książki? Pomijasz fragmenty książki?
Nie czytam naprzód, chociaż od jakiegoś czasu lubię przed rozpoczęciem książki przeczytać jej ostanie zdanie. Nie pomijam fragmentów książki, bo zawsze mam wrażenie, że umknie mi coś ważnego. Po prostu staram się przez nie przebrnąć. 

10. Czy zaginasz grzbiet książki?
Uwaga, teraz zostanę zabita przez wszystkich książkoholików :D Tak, zaginam grzbiety książek. Nie przeszkadza mi ich późniejszy wygląd, a przez to książkę łatwiej się czyta.

Do zrobienia TAGu nominuję:
To read or not to read 

To tyle w dzisiejszym poście. Do następnego! 

18 komentarzy:

  1. Ja, gdy byłam młodsza, to miałam obsesję na punkcie jedzenia przy czytaniu. Nie wspomnę, jaki jest teraz stan tych książek… Aktualnie, jak Ty, ograniczam się do herbaty. :D Pozdrawiam!

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. O nie! ja mam tylko połamamy grzbiet w Zaćmieniu-S. Meyer, ale żeby teraz zaginać, to nie, nie mogłabym na to patrzeć :D
    Też zawsze używam zakładek :3
    Świetne odpowiedzi!
    Buziaki,
    SilverMoon z bloga Books obsession

    OdpowiedzUsuń
  3. Herbatka przy czytaniu wskazana, owocowa koniecznie! *-*
    Ja nie lubię niszczyć książek, wolę aby wyglądały niczym nowe!
    Super odpowiedzi!
    Buziaki :*
    http://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zginaj grzbietów! To boli :'( Herbatka przy książce, kocham! Ja non stop używam zakładek, oczywiście zawsze mam problem, którą wybrać, bo mam ich milion! Buziaki, Idalia :**


    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Też zaginam grzbiety, hihi :D Ale ja uważam, że książka bez zagiętych grzbietów to nieprawdziwa książka.

    Pozdrawiam, Maniaczka książek!
    countrywithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam podobne odpowiedzi. :)
    No niee zaginasz rogi, ale jak to... ;_;

    OdpowiedzUsuń
  7. W 6 pytaniu odpowiedziałabym tak samo! To uczucie, gdy masz naprawdę fascynującą, ale musisz czytać lekturę ;( Nie zabije Cię za te grzbiety, bo sama tak robię (tylko wtedy, gdy książka mi się nie podoba, hihi ;) Arystea diabełek xD), ale tylko proszę; nie rób tego. Jakbyś się czuła jakby ktoś Ci złamał kręgosłup? Pomyśl nad tym ;) Pozdrawiam :*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. W łóżku najłatwiej się zrelaksować podczas czytania :)
    Lubię czytać Twoje wypowiedzi :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. W łóżku najłatwiej się zrelaksować podczas czytania :)
    Lubię czytać Twoje wypowiedzi :)
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Też najczęściej czytam w łóżku, bo wieczorami zawsze mam lampkę nocną pod ręką. A co do zakładek, raczej staram się albo robić je sama, ręcznie, albo wykorzystuję te z zamówień :)
    ksiazkowy-termit.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi miło, że wykonałaś ten tag i w dodatku tak szybciutko od momentu nominacji! :)
    Świetne odpowiedzi, przyjemnie się je czytało (z wyjątkiem ostatniej, haha :P). Wiele z nich jest podobnych do moich, jak chociażby takie tam uzależnienie do picia herbaty lub kawy podczas czytania. ^^
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam czytać w łóżku to moje ulubione miejsce w domu do czytania ;)
    Ja zaginam grzbiety książek z biblioteki taka jestem zła :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja czasami czyta więcej niż jedną książkę jednocześnie. Jedną noszę ze sobą w torebce i czytam w komunikacji miejskiej, a inną mam w domu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba znalazłam bratnią duszę - jesteś jedyną znaną mi osobą, która nie kupuje zakładek. Chociaż ja właściwie nie przepadam za czytaniem tylko jednej książki na raz, dla mnie to jest zbyt monotonne.
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  15. Też czytam w łóżku, najczęściej wieczorem.
    Ja nie zaginam grzbietów bo później nie mogę patrzeć na książkę. Pozdrawiam ♡
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe odpowiedzi :) u mnie też w łóżku podczas czytania pojawia sie kubek herbaty :) pozdrawiam cieplutko
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja kiedyś lubiłam czytać w łóżku, ale teraz za każdym razem zasypiam. Nieważne jaka książka, i tak padnę ze zmęczenia ;/
    A co do czytania w komunikacji miejskiej... Jak czytam to często już wiem, że wysiadam, autobus się zatrzymał, a ja mimo wszystko chcę dokończyć stronę i wysiadam na ostatnią chwilę. Albo po wyjściu z autobusu doczytuję idąc ulicą xd
    Dziękuję za nominację! Mam nadzieję, że niedługo pojawi się u mnie ten tag c;

    http://to-read-or-not-to-read.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  18. O nie! Zaginanie książką grzbietów. Na samą myśl mam ciarki ;p


    http://i-love-books-more-than-people.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń