niedziela, 26 czerwca 2016

Love, Rosie - Cecelia Ahern

Tytuł: Love, Rosie
Autorka: Cecelia Ahern
Liczba stron: 512
Ocena: 8/10

Powieść obejmuje około pięćdziesiąt lat życia Rosie Dunne i Alexa Stewarta, dwójki przyjaciół z Irlandii. Jest to historia o ich marzeniach, planach oraz często przykrej rzeczywistości. 


Do czytania tej książki długo nie mogłam się zabrać. Wiedziałam, że jest to romans (może i nietypowy, ale romans) i głównie z tego powodu odciągałam jej czytanie w czasie. Dlaczego po nią sięgnęłam? Pewnego dnia poczułam potrzebę przeczytania czegoś innego. Miałam już dosyć fantastyki, więc pomyślałam, że przeczytam jakąś lekką książkę. Wybór padł na Love, Rosie, bo byłam bardzo ciekawa jak autorka ukazała fabułę jedynie za pomocą listów, maili i wiadomości.

Historia stworzona przez Cecelię Ahern urzekła mnie od pierwszych stron. Fabuła powieści jest bardzo prosta, jednak urzeka czytelnika. Bardzo spodobał mi się pomysł ukazania całości za pomocą listów oraz maili. W ten sposób książkę czyta się dużo szybciej, gdyż często są to po prostu krótkie dialogi. 
Muszę przyznać, że na początku nieco obawiałam się, że autorka nie da rady ukazać całej historii w ten sposób. Myślałam, że nie rozwinie wszystkiego wystarczająco oraz że po prostu mnie nie zaciekawi. Teraz dotarło do mnie jak bardzo się myliłam. Cecelia Ahern nie tylko wyczerpuje temat do samego dna, ale także wzbudza w czytelniku emocje. 
Jak wiecie bardzo rzadko książki są w stanie doprowadzić mnie do łez. Przy tej powieści również nie płakałam, ale bardzo mnie ona wzruszyła. Historia została ukazana tak realistycznie, że nie sposób było nie odczuwać przy niej żadnych emocji. 

Książka przedstawia życie głównych bohaterów w ciągu 50 lat! Widzimy ich dzieciństwo, okres dojrzewania, a także dorosłe życie. Widzimy wszystkie zmiany, które w nich zachodzą oraz ich wzajemne relacje. Całość ukazana jest w bardzo realistyczny sposób, można odczuć, jakbyśmy sami byli uczestnikami historii stworzonej przez autorkę. 

Książka podobała mi się tak bardzo, że nawet nie jestem w stanie ująć tego w słowach. Ta recenzja jest chaotyczna, ale osoby, które czytały książkę wiedzą, że nie da się od niej mówić w jednoznaczny sposób. 

16 komentarzy:

  1. Mnie ta książka jakoś nie zachwyciła. Na początku przyjemnie mi się ją czytało, ale z czasem główna bohaterka zaczęła mnie strasznie denerwować przez swoje niezdecydowanie. Ja niestety nie dałam jej wysokiej oceny :/

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/06/przekroczyc-granice.html

    OdpowiedzUsuń
  2. to jest pierwsza recenzja tego utworu, która wzbudziła moje zainteresowanie tą książka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, czytałam ją i bardzo dobrze cię rozumiem. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bardzo bym chciała przeczytać tę książkę, ale nie mogę nigdzie na nią trafić. Skoro tak ją polecasz, to postaram się ją gdzieś znaleźć i wreszcie przeczytać ;)

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na '100 książek, które chcę przeczytać #3' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Korci mnie strasznie ta cała Ahern. Mam w planach jej książki! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam film na podstawie tej książki, ale samą książkę też mam zamiar przeczytać. Nawet nie wiedziałam, że ta historia jest przedstawiona tylko za pomocą listów i maili.
    Na pewno przeczytam!
    Pozdrawiam cieplutko :*
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj koniecznie ;) Film różni się od książki, więc na pewno się nie znudzisz :3

      Usuń
  7. Przeczytałam i całkowicie się z Tobą zgadzam. Niesamowita historia. Wciskam ją każdemu. :D
    Pozdrawiam gorąco!
    Podróże w książki

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi książka bardzo się podobała i pochłonęłam ją w parę dni.Momentami jest naprawdę zabawna,lecz czasem ściska serce.Jedna z lepszych książek o takiej tematyce. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka naprawdę mi się podobała. Sam pomysł na napisanie jej jest świetny. Po prostu ją uwielbiam! :D
    Pozdrawiam Cię gorąco i zapraszam do mnie na nową recenzję,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam tylko film, jednakże mam nadzieję kiedyś nadrobić książkę. Dobrze sobie zrobić porównanie ^_^

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam książkę, ale niespecjalnie mnie zachwyciła. Gdzieś tak do połowy byłam zadowolona, lecz gdy uświadomiłam sobie, że czeka mnie drugie tyle rozmijania się bohaterów to szło mi coraz gorzej. Nie mogłam się doczekać, aż się zejdą i to naprawdę potrafiło zirytować człowieka xD

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  12. Zabawna, wzruszająca i piekielnie wciągająca! Słowem - uwielbiam :D Film słabszy, ale popisy aktorskie Lily i Sama nadrabiają z nawiązką :3
    Pozdrawiam
    www.bookish-galaxy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się co do filmu. Przede wszystkim bardzo dużo zostało zmienione w nim ;)

      Usuń
  13. Książka jest świetna! Gdyby nie to, że już ją czytałam, to pewnie zaraz po przeczytaniu twojej recenzji pobiegłabym ją kupić. Ale w sumie mam ochotę jeszcze raz przeczytać Love, Rosie, więc może się poddam tej chęci :D

    Zapraszam do siebie
    http://toreador-nottoread.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ksiażki nie czytałamn. Niektórzy mówili, że nie polecają, ale zdania są podzielone. Zdecydowanie podobal mi się film, wiec może jednak się skuszę, haha.

    Serdecznie zapraszam na mój post o Zanim się pojawiłeś. Dopiero zaczynam i proszę o rady. https://want-cant-must.blogspot.com/2016/07/zanim-sie-pojawies.html?showComment=1467450658448#c7869430426512416545

    OdpowiedzUsuń