niedziela, 25 września 2016

Forrest Gump - Winston Groom (English version)

Tytuł: Forrest Gump
Autor: Winston Groom
Liczba stron: 228
Ocena: 7,5/10

Meet Forrest Gump, the lovable, herculean, and surprisingly savvy hero of this remarkable comic odyssey. After accidentally becoming the star of University of Alabama's football team, Forrest goes on to become a Vietnam War hero, a world-class Ping-Pong player, a villainous wrestler, and a business tycoon -- as he wonders with childlike wisdom at the insanity all around him. In between misadventures, he manages to compare battle scars with Lyndon Johnson, discover the truth about Richard Nixon, and survive the ups and downs of remaining true to his only love, Jenny, on an extraordinary journey through three decades of the American cultural landscape. Forrest Gump has one heck of a story to tell -- and you've got to read it to believe it....
~goodreads

Nadszedł ten dzień, w którym mogę powiedzieć "przeczytałam swoją pierwszą książkę po angielsku (w całości)". Co prawda nie jest to jakiś fenomen, bo Forrest Gump jest pisany bardzo prostym językiem. Przysięgam Wam, że przy czytaniu tej książki nie będziecie potrzebowali ani raz korzystać ze słownika. 

Film o Forrest'cie Gump'ie stał się tak popularny, że dużo osób zapomina, że w ogóle istnieje książka. Jeżeli mam być szczera, to tak, byłam jedną z tych osób. Bardzo zależało mi na tym, aby przeczytać coś po angielsku jednak nie miałam pomysłu. Z pomocą przyszedł mi oczywiście internet, dzięki któremu dowiedziałam się, że Forrest Gump jest na poziomie A2! Uważam, że to idealny poziom, żeby zacząć swoją przygodę z czytaniem po angielsku. Nawet jeżeli macie wyższy poziom języka, to warto zacząć od tej książki, tak na rozgrzewkę.

Fabuła książki w bardzo dużym stopniu pokrywa się z tym, co możemy znaleźć w filmie, ale oczywiście istnieją pewne różnice. Wszystko jest jednak równie ciekawe, pisane zwięźle i bez zbędnych opisów. Krótkie rozdziały sprawiają, że książkę czyta się niesamowicie szybko, więc można ją pochłonąć w jeden wieczór. 

Główny bohater jest oczywiście świetny. Postać Forresta Gumpa już na zawsze będzie mi się kojarzyć z osobą Toma Hanksa (mojego ulubionego aktora), który zagrał główną rolę z filmie. Humor Forresta rozśmieszy nawet najbardziej wymagającego czytelnika. Jego przygody chociaż tak dobrze mi znane, wciąż szokują.

Jeżeli chcecie zacząć czytanie po angielsku to serdecznie polecam Wam właśnie Forresta Gumpa, jest to książka z bardzo prostym słownictwem, które zrozumie każdy!

A co wy polecacie przeczytać po angielsku?

sobota, 17 września 2016

Jedyny pirat na imprezie - Lindsey Stirling

Tytuł: Jedyny pirat na imprezie
Autorka: Lindsey Stirling
Liczba stron: 289
Ocena: 8,5/10

Skrzący się energią i humorem pamiętnik odzwierciedla niezwykłą drogę życiową skrzypaczki i jej wytrwałość w dążeniu do celu. Właśnie swojej determinacji, niezależności w podejmowaniu decyzji i wyjątkowemu entuzjazmowi Lindsey Stirling zawdzięcza realizację życiowej pasji.
~ Lubimy czytać

Zapewne bardzo niewielu z Was wie, że uwielbiam twórczość Lindsey Stirling. Muzyka skrzypiec zawsze mnie zachwycała, lecz to co robi ta dziewczyna zapiera dech w piersiach! Bardzo długo czekałam, aż jej autobiografia ukaże się w Polsce, ponieważ wiedziałam od początku, że będzie to niesamowita książka. 
Jedyny pirat na imprezie to pierwsza autobiografia jaką miałam okazję przeczytać w moim życiu. Dlaczego? Ponieważ życie żadnych sławnych osób nigdy nie jakoś specjalnie nie przyciągało.

Książka napisana jest w niesamowity i bardzo zabawny sposób. W każdej słowie czuć ducha Lindsey, a czytając powieść mamy wrażenie, że ona opowiada swoją historię tylko nam. Cieszę się, że ani edytorzy ani tłumacz nie zepsuli klimatu tej książki.
Źródło: Youtube
Lindsey ukazuje w tej książce swoje życie od czasów dzieciństwa. Pokazuje nam, że jej życie nie było usłane różami, ale że jest wdzięczna za każdą chwilę. Pisze także o swoich problemach z jakimi się zmagała, między innymi o anoreksji. Sama przyznaje, że to był trudny okres jej życia, że wstydzi się tego, ale nie może tego wymazać z pamięci. Wspomina o tym, bo wie, że dzięki temu może pomóc innym. 

Zachwyciła mnie droga do sławy Lindsey. Gdy słuchałam jej muzyki nie miałam pojęcia, jak to wszystko się zaczęło, dlatego gdy czytałam książkę i napotykałam tytuły tak dobrze znanych mi piosenek zrozumiałam, jak wiele wysiłku i pracy ją to kosztowało. Ile razy upadała i podnosiła się, aby osiągnąć swój cel. 
Źródło: Youtube
Nie chcę Wam opisywać dokładnie, o czym pisze Lindsey Stirling. Chcę abyście sami mieli okazję to odkryć. Nawet jeżeli nie jesteście jej fanami to sięgnijcie po Jedynego pirata na imprezie, bo ta książka jest ogromną motywacją do spełniania własnych marzeń i brania wszystkiego w swoje ręce. 

wtorek, 13 września 2016

LBA #8

Hej!
Dawno już na moim blogu nie było luźnego posta. Wciąż tylko recenzje i recenzje (no ileż można :D). Dlatego dzisiaj będzie LBA. Za nominację dziękuję autorce bloga Czytanie nasza pasja. Let's go!

1. Wolisz e-booki czy papierowe książki?
Dawniej nie miało to dla mnie żadnego znaczenia, ale teraz muszę przyznać, że zdecydowanie wolę papierowe książki. Uwielbiam czuć w moich dłoniach szorstkość papieru i słyszeć jego szelest. Oczywiście często czytam także e-booki, są dla mnie wygodniejsze, gdy chcę zabrać książkę do szkoły. Zabranie czytnika oszczędza miejsce i plecak jest po prostu lżejszy. 

2. Napisz pięć książek, które polecisz innym na wakacje.
Rywalki
Zwiadowcy
Król kruków
Szklany tron
Ogień i woda

3. Co Cię zmotywowało do napisania bloga?
Szukałam sposobu, aby porozmawiać z innymi ludźmi o książkach i wyrazić swoją opinię. Chciałam też sprawdzić się czy potrafię prowadzić coś dłuższy czas, regularnie i nie znudzić się tym. I cóż, chyba się udało :)

4. Czy czytając książki, przenosisz się do świata bohaterów?
Zdecydowanie tak! Jeżeli książka jest naprawdę dobra to potrafi mnie pochłonąć bez reszty i nikt nie jest w stanie się ze mną wtedy dogadać.

5. Wolisz czytać serie czy powieści jednotomowe?
Ostatnio gustuję raczej w seriach, ale powieści jednotomowe też lubię. Serie jednak bardziej zaspokajają moją ciekawość, ponieważ wszystko jest w nich opisane i autor nie musi się martwić, że książka będzie za długa, bo może wydarzenia przenieść do następnej części.

6. Czym jest dla Ciebie książka?
Książka to dla mnie ogromny prezent. To stojące na półce skupisko wiedzy, pięknych opisów, niesamowitych bohaterów i pędzącej akcji. Książka jest dla mnie jak człowiek, z którym zawsze się dogadam i który zawsze mnie zrozumie. To może brzmieć głupio, ale chyba coś w tym jest.

7. Jaka jest twoja najczęściej słuchana piosenka angielska i polska? 
To są ostatnio moje dwie ulubione piosenki. 

Źródło: Youtube

8. Która książka z dzieciństwa, zapadła Ci w pamięć?
Koszmarny Karolek. Z książkami z tej serii spędziłam naprawdę dużo czasu i do tej pory darze je ogromną sympatią :)

9. Którą książkową postać chciałabyś poznać?
Tutaj muszę koniecznie podać dwie postaci! I są to Claire i Jamie z Obcej autorstwa Diany Gabaldon. Uwielbiam tą dwójkę i bardzo chciałabym ich spotkać!

10. Książka, którą koniecznie chcesz mieć w swojej kolekcji?
Złodziejka książek, ale tylko w tej oryginalnej, minimalistycznej okładce. Mam w placach ją kupić, ale jakoś nie mogę się do tego zabrać. Ponadto chciałabym mieć na swojej półce także Księgę wszystkich dokonać Sherlocka Holmesa, to w końcu Sherlock, którego uwielbiam. 

11. Ulubiony cytat. 
Wymienię tylko jeden z wielu.

Wiedziałam, że mnie kocha, było to dla mnie równie oczywiste jak to, że żyje. Tam bowiem, gdzie jest miłość, słowa są niepotrzebne. Miłość jest wszystkim. Jest nieśmiertelna. I wystarcza za wszystko inne.
~ Obca Diana Gabaldon

To tyle w dzisiejszym poście! Do zobaczenia w kolejnym!


sobota, 10 września 2016

Dotyk Julii - Tehereh Mafi


Tytuł: Dotyk Julii

Autor: Tehereh Mafi
Liczba stron: 336
Ocena: 6,5/10

Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Jednak Julia po raz pierwszy w życiu się buntuje, a wszystko dlatego, że u jej boku staje ktoś kogo kocha.

Długo zbierałam się do napisania tej recenzji i nie dlatego, że książka była tak genialna, że brak mi słów. Wręcz przeciwnie. Chyba każdy z nas niejednokrotnie spotkał się z bardzo pochlebnymi opiniami dla tej trylogii. Takie oceny oczywiście mnie przyciągnęły, więc postanowiłam sięgnąć po pierwszy tom.

Pomysł na książkę bardzo mi się spodobał. Nasza Ziemia może za kilkadziesiąt lat przypominać świat wykreowany przez autorkę Dotyku Julii. Chemiczna żywność, brak zwierząt i roślin to mocno drastyczna wizja, która wzbogaca tę książkę. Niestety jest to jeden z niewielu plusów tej powieści. 

Największym minusem jest dla mnie zdecydowanie główna bohaterka. Julia była w zamknięciu przez 284 dni. Jest mocno rozchwiana emocjonalnie, a jej myśli są bardzo chaotyczne. Przez pierwsze 70 stron nie wiemy o niej praktycznie nic. Dziewczyna myśli tylko o jakimś ptaku i o tym, że nikt jej nie kocha. I tak w kółko! Ja rozumiem, że autorka chciała ukazać bohaterkę w bardzo realistyczny sposób, no ale są pewne granice między realnością a irytowaniem czytelnika!

Według mnie autorka źle zaczęła pisanie swojej powieści. Dlaczego? Przez 30 stron nie ujawnia nam nawet imienia głównej bohaterki, a Julia nie robi kompletnie nic. Siedzi tylko w swojej celi i wszystko liczy. Nie mam pojęcia, dlaczego autorka zwracała tak dużą uwagę na liczby, lecz może to ma jakiś głębszy sens. 

Fabuła książki również nie zachwyca. Początek książki jest przeraźliwie nudny, środek książki jest nudny, dopiero ostatnie 50-80 stron się rozkręca i coś się tam dzieje. Dotyk Julii nie zachwycił mnie, jednak mimo wszystko będę czytać dalej, gdyż słyszałam, że pozostałe tomy są lepsze.

A co wy sądzicie o Dotyku Julii?

piątek, 2 września 2016

Podsumowanie sierpnia!

Cześć!
Pstryk i koniec wakacji. Te dwa miesiące upłynęły mi jak jeden dzień. Wciąż nie mogę uwierzyć, że teraz przed nami 10 miesięcy szkoły i ciągłej nauki. Mam nadzieję, że jesteście zadowoleni ze swoich planów lekcji i szkół (koniecznie napiszcie mi w komentarzu). Jeżeli są tutaj jacyś studenci to chcę im powiedzieć, żeby wykorzystali jeszcze ten miesiąc wolnego, a jak nie chcą to chętnie go przygarnę :D Dzisiaj przychodzę do Was z podsumowaniem miesiąca, zaczynajmy!


Podsumowanie sierpnia

W tym miesiącu udało mi się przeczytać 6 książek. Miesiąc zaczęłam od lektury Światła, którego nie widać. Później sięgnęłam po Koronę, gdyż bardzo chciałam poznać chciałam poznać zakończenie losów bohaterów z serii Rywalki. Następnie przeczytałam (a raczej zmęczyłam) Dotyk Julii. W tym miesiącu byłam na Słowacji i ze sobą zabrałam Króla kruków, który był niesamowity! Po powrocie do domu dotarła do mnie paczka od wydawnictwa Helion z książką Prawo Mojżesza. Pod koniec miesiąca sięgnęłam po autobiografię Lindsey Stirling, czyli Jedyny pirat na imprezie

W skrócie:
Światło, którego nie widać 9,5/10 634 strony 
Korona 8,5/10 304 strony
Dotyk Julii 6,5/10 336 stron
Król kruków 8/10 496 stron
Prawo Mojżesza 7,5/10 354 strony
Jedyny pirat na imprezie 8,5/10 289 stron 

Sierpień na blogu

Posty na blogu: 6
Wyświetlenia: 4651 (w sierpniu 466)
Obserwatorzy: 94

Książki, które przybyły do mnie w sierpniu

W tym miesiącu trochę poszalałam, nie powiem. Ale kurcze, są wakacje a ja nie miałam co czytać (nie, to kłamstwo :D) 
W połowie sierpnia zrobiłam zamówienie na Świecie książki i przybyły do mnie 4 książki. 
Uwięziona w bursztynie
Podróżniczka
 Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu
Jedyny pirat na imprezie

Kolejne książki przybyło do mnie z różnych źródeł. Historię pszczół kupiłam w Empiku (była na promocji z kartą mój empik). Rewizja także była na promocji, a że chciałam bardzo przeczytać serię o Chyłce to kupiłam (tak, wiem że to nie jest pierwszy tom, ale dwóch pierwszych nie było). Róże północy kupiłam w Biedronce, bo bardzo spodobał mi się opis i okładka książki. Prawo Mojżesz to egzemplarz przedpremierowy od wydawnictwa Helion. 


A co Wy przeczytaliście w sierpniu?