sobota, 10 września 2016

Dotyk Julii - Tehereh Mafi


Tytuł: Dotyk Julii

Autor: Tehereh Mafi
Liczba stron: 336
Ocena: 6,5/10

Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Jednak Julia po raz pierwszy w życiu się buntuje, a wszystko dlatego, że u jej boku staje ktoś kogo kocha.

Długo zbierałam się do napisania tej recenzji i nie dlatego, że książka była tak genialna, że brak mi słów. Wręcz przeciwnie. Chyba każdy z nas niejednokrotnie spotkał się z bardzo pochlebnymi opiniami dla tej trylogii. Takie oceny oczywiście mnie przyciągnęły, więc postanowiłam sięgnąć po pierwszy tom.

Pomysł na książkę bardzo mi się spodobał. Nasza Ziemia może za kilkadziesiąt lat przypominać świat wykreowany przez autorkę Dotyku Julii. Chemiczna żywność, brak zwierząt i roślin to mocno drastyczna wizja, która wzbogaca tę książkę. Niestety jest to jeden z niewielu plusów tej powieści. 

Największym minusem jest dla mnie zdecydowanie główna bohaterka. Julia była w zamknięciu przez 284 dni. Jest mocno rozchwiana emocjonalnie, a jej myśli są bardzo chaotyczne. Przez pierwsze 70 stron nie wiemy o niej praktycznie nic. Dziewczyna myśli tylko o jakimś ptaku i o tym, że nikt jej nie kocha. I tak w kółko! Ja rozumiem, że autorka chciała ukazać bohaterkę w bardzo realistyczny sposób, no ale są pewne granice między realnością a irytowaniem czytelnika!

Według mnie autorka źle zaczęła pisanie swojej powieści. Dlaczego? Przez 30 stron nie ujawnia nam nawet imienia głównej bohaterki, a Julia nie robi kompletnie nic. Siedzi tylko w swojej celi i wszystko liczy. Nie mam pojęcia, dlaczego autorka zwracała tak dużą uwagę na liczby, lecz może to ma jakiś głębszy sens. 

Fabuła książki również nie zachwyca. Początek książki jest przeraźliwie nudny, środek książki jest nudny, dopiero ostatnie 50-80 stron się rozkręca i coś się tam dzieje. Dotyk Julii nie zachwycił mnie, jednak mimo wszystko będę czytać dalej, gdyż słyszałam, że pozostałe tomy są lepsze.

A co wy sądzicie o Dotyku Julii?

11 komentarzy:

  1. Kompletnie nie ciągnie mnie do tej książki. Główna bohaterka nie jest zachęcajaca, a zbyt wiele liczb w ksiązce to kolejny element, który nie odpycha.

    Pozdrawiam serdecznie Klaudia z bloga http://thebooksandclouds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie ktoś myśli o tej książce podobnie jak ja... Sięgnęłam po nią pod wpływem pozytywnych opinii, których się naczytałam w internecie. Ledwo przebrnęłam przez ten początek. Kolejne części także były dość słabe jak dla mnie. Polubiłam jedynie Warnera.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie ją czytam, więc wrócę do Twojej recenzji jak skończę książkę ;)

    Zmieniłam adres bloga, teraz zapraszam na http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie początek był spoko, podobało mi się to, że imię bohaterki nie były podawane tak od razu,a le kiedy pojawił się Adam i zaczął się ten cukierkowy wątek miłosny, zrobiło się niezbyt dobrze. Następne tomy serii przypadły mi jednak bardziej do gustu :)
    Pozdrawiam
    Tutti
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest to jedna z trylogii, które ogromnie sobie cenię. :)
    Wciągająca, cudowna, a co najważniejsze jej bohaterem jest niejaki Warner, którego pokochałam. Nie lubiłam go od pierwszego tomu, potem wszystko się zmieniło! Uwielbiam to! :D

    Ściskam,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam tę książkę już jakiś czas temu (były to moje początki romansu z dystopiami) i bardzo mi się podobała. Sprawiała wrażenie bardzo oryginalnej, a główna bohaterka mnie nie drażniła. Wręcz przeciwnie - przypadła mi do gustu. Musiałabym jednak odświeżyć sobie ten tytuł, bo mam przed sobą inne tytuły z tej trylogii przed sobą. :)
    Pozdrawiam!
    #Ivy z Bluszczowych Recenzji

    OdpowiedzUsuń
  7. Dotyk Julii mam na półce (a właściwie całą trylogię w jednym tomie... :D) i za jakiś czas na pewno przeczytam ^_^ Mam nadzieję, że mnie się spodoba nieco bardziej niż Tobie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jestem zwolenniczką, tak samo jak przeciwniczką tej książki. Coś pomiędzy. Lekka dystopijna młodzieżówka i tyle.
    Pozdrawiam, Nat z osobliwe-delirium.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam, polecam,. Jednak wolę pierwsze wydanie okładkowe tej części.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie cała trylgia też nie zachwyciła, ale dość miło ją wspominam.
    Pozdrawiam :*
    http:/zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi pierwsza część się bardzo spodobała. Właśnie to rozchwianie emocjonalne bohaterki pozwoliło mi się wczuć w jej sytuację. Nie miałam jeszcze okazji sięgnąć po następne tomy, ale z pewnością przeczytam. :)
    Pozdrawiam,
    Spark z Niebieskich Iskier

    OdpowiedzUsuń