sobota, 17 września 2016

Jedyny pirat na imprezie - Lindsey Stirling

Tytuł: Jedyny pirat na imprezie
Autorka: Lindsey Stirling
Liczba stron: 289
Ocena: 8,5/10

Skrzący się energią i humorem pamiętnik odzwierciedla niezwykłą drogę życiową skrzypaczki i jej wytrwałość w dążeniu do celu. Właśnie swojej determinacji, niezależności w podejmowaniu decyzji i wyjątkowemu entuzjazmowi Lindsey Stirling zawdzięcza realizację życiowej pasji.
~ Lubimy czytać

Zapewne bardzo niewielu z Was wie, że uwielbiam twórczość Lindsey Stirling. Muzyka skrzypiec zawsze mnie zachwycała, lecz to co robi ta dziewczyna zapiera dech w piersiach! Bardzo długo czekałam, aż jej autobiografia ukaże się w Polsce, ponieważ wiedziałam od początku, że będzie to niesamowita książka. 
Jedyny pirat na imprezie to pierwsza autobiografia jaką miałam okazję przeczytać w moim życiu. Dlaczego? Ponieważ życie żadnych sławnych osób nigdy nie jakoś specjalnie nie przyciągało.

Książka napisana jest w niesamowity i bardzo zabawny sposób. W każdej słowie czuć ducha Lindsey, a czytając powieść mamy wrażenie, że ona opowiada swoją historię tylko nam. Cieszę się, że ani edytorzy ani tłumacz nie zepsuli klimatu tej książki.
Źródło: Youtube
Lindsey ukazuje w tej książce swoje życie od czasów dzieciństwa. Pokazuje nam, że jej życie nie było usłane różami, ale że jest wdzięczna za każdą chwilę. Pisze także o swoich problemach z jakimi się zmagała, między innymi o anoreksji. Sama przyznaje, że to był trudny okres jej życia, że wstydzi się tego, ale nie może tego wymazać z pamięci. Wspomina o tym, bo wie, że dzięki temu może pomóc innym. 

Zachwyciła mnie droga do sławy Lindsey. Gdy słuchałam jej muzyki nie miałam pojęcia, jak to wszystko się zaczęło, dlatego gdy czytałam książkę i napotykałam tytuły tak dobrze znanych mi piosenek zrozumiałam, jak wiele wysiłku i pracy ją to kosztowało. Ile razy upadała i podnosiła się, aby osiągnąć swój cel. 
Źródło: Youtube
Nie chcę Wam opisywać dokładnie, o czym pisze Lindsey Stirling. Chcę abyście sami mieli okazję to odkryć. Nawet jeżeli nie jesteście jej fanami to sięgnijcie po Jedynego pirata na imprezie, bo ta książka jest ogromną motywacją do spełniania własnych marzeń i brania wszystkiego w swoje ręce. 

8 komentarzy:

  1. Ja ostatnio kupiłam tę książkę, ale nie miałam jeszcze czasu, aby po nią sięgnąć... Po twojej recenzji, myślę, że zrobię to jak najszybciej (oczywiście jak uporam się z moją dłuuuga listą książek do przeczytania... ale ciiii :D).
    Kochana, recenzja, oczywiście świetna i czekam na więcej!! <3

    Pozdrawiam cię z całego serduszka i zapraszam do mnie na recenzję książki 'Yellow Bahama w Prążki' :)
    Tusia z bloga tusiaksiazkiinietylko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi całkiem fajnie ;D
    Kiedyś może się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak, ta książka jest świetna i ja jako fanka jestem nią zachwycona <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Lindsey, bardzo! I książkę bardzo polecam! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Tytuł jest super! :D
    O tej dziewczynie usłyszałam dopiero, kiedy jakiś czas temu czytałam recenzję tej książki... i też kiedyś chciałabym przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Coraz bardziej przekonuję się do autobiografii! Już któryś raz czytam bardzo pochlebną recenzję jednej z nich i chyba w końcu będę musiała się przełamać i jakąś sobie sprawić ;) być może to będzie właśnie ta :D
    Pozdrawiam! :)
    worldofloverance.blogspot. com

    OdpowiedzUsuń
  7. a mnie ona jakoś nie kręci ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Twórczość artystki znam, ale jakoś po książkę nie mam ochoty sięgnąć...

    OdpowiedzUsuń