wtorek, 20 grudnia 2016

Harry Potter i przeklęte dziecko - J. K. Rowling, John Tiffany, Jack Thorne

Tytuł polski: Harry Potter i przeklęte dziecko
Tytuł oryginału: Harry Potter and the Cursed Child 
Liczba stron: 368
Ocena: 9,5/10

Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem. Gdy przeszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodniej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony.


To naprawdę dziwne uczucie pisać recenzję kolejnej części Harrego Pottera, chociaż wydaje się, że to historia całkowicie zakończona. Jeżeli mam być szczera to kompletnie nie wiem jak traktować tą książkę. Nie biorę jej pod uwagę jako 8 części, bo prawdziwy Harry Potter skończył się dla mnie na siedmiu tomach, jednak Harry Potter i przeklęte dziecko też mają swoje miejsce w tej historii.

Pierwszą rzeczą, która niesamowicie rzuca się w oczy jest fakt, że nad książką pracowało więcej osób niż sama J. K. Rowling. Do się to wyczuć, co według mnie umniejsza wartość książki. To tak jakby ktoś obcy wplatał swoją część w tak dobrze znaną ci historię. Poza tym, niestety, akcja jest momentami mocno naciągana, wręcz niedorzeczna. Jakby miało być z tego jakieś science-fiction. Nie chce mówić nic więcej, aby ci którzy jeszcze nie przeczytali książki mogli ją odkryć sami. 

Oprócz niektórych momentów książka jest super napisana. Obawiałam się trochę, że nie uda się przedstawić całej tej magii w formie scenariusza, ale autorzy sprostali zadaniu. Fabuła jest świetna, od razu wciąga czytelnika do tego stopnia, że nie można się oderwać. Bohaterowie to w większości oczywiście osoby dobrze nam znane, ale fajnie dowiedzieć się, jak dalej potoczyły się ich losy. 

Nie jestem w stanie wypowiedzieć się sensownie o tej książce, bo z całą serią wiąże się tyle wspomnień. Sentymenty nie pozwalają mi spojrzeć sensownie na tą część. Ocena jest zawyżona, ale nie jestem w stanie ocenić jej niżej chyba mnie rozumiecie. 

A co Wy uważacie o tej książce?



5 komentarzy:

  1. Ja mimo wszystko nie sięgnę po "Przeklęte dziecko". Wolę pozostać przy wyobrażeniu Harry'ego z siódmego tomu, a zakończenie zawsze można sobie samemu dopowiedzieć. Poza tym słyszałam, że J.K.Rowling wcale nie miała tak dużego wkładu w pisanie tej książki, poza tym już sama idea "dodatków" do tak popularnej serii, która skończyła się bez potrzeby jakiejkolwiek kontynuacji, wydaje mi się mocno naciągana :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie tak dawno powiedziałam sobie, że nie chcę czytać [Przeklętego Dziecka]. Że po prostu nie chcę, bo [Harry Potter] skończył się wraz z siódmą częścią i tak ma pozostać. Jednak im więcej recenzji widzę, tym bardziej zastanawiam się nad słusznością mojej decyzji. Mogę wprawdzie przeczytać tę pozycję i potraktować ją jak fanfiction. Ff o HP nie czytam już od dłuższego czasu (może dlatego, że nie jestem na tyle ambitna, by sięgać po te napisane po angielsku, a tylko w takim języku ostatnio czytam dosłownie wszystko), więc mogłabym oderwać się na chwilę od rzeczywistości i potraktować to jak kolejne opowiadanie.

    Pozdrawiam,
    Izzy z Heavy Books

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele osób bardzo narzeka na tą książkę i szanuję to, nie jest to już to samo co w poprzednich książkach o Harrym Potterze. Niemniej jednak dla mnie była to wspaniała przygoda i z ogromną radością choć na chwilę wróciłam do świata czarodziejów i magii :) Mnie również książka się spodobała.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja powinnam w końcu przeczytać historię Harrego, bo oglądałam tylko filmy ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś tak nie wciąż nie jestem pewna, czy chcę sięgnąć po tę książkę. Opowieść o Harrym była dla mnie do tej pory historią zamkniętą i nie nastawiałam się szczególnie na jej kontynuację i prawdopodobnie dlatego jeszcze jej nie przeczytałam. ;)

    OdpowiedzUsuń