poniedziałek, 5 czerwca 2017

Alcatraz kontra Bibliotekarze #2 Kości skryby - Brandon Sanderson

Tytuł polski: Alcatraz kontra Bibliotekarze #2 Kości skryby
Tytuł oryginału: Alcatraz vs. the Evil Librarians. Book Two: The Scrivener's Bons
Autor: Brandon Sanderson
Ilustracje: Hayley Lazo
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Liczba stron: 320
Ocena: 7,5/10

Alcatraz powraca w wielkim stylu. Infiltruje Bibliotekę Aleksandryjską, która bynajmniej nie została zniszczona i jest jednym z najniebezpieczniejszych miejsc na ziemi, szuka swojego ojca, który prawdopodobnie wcale nie umarł, i odkrywa dziwny złoty sarkofag, w którym może znajdować się klucz do jego zdumiewającego talentu do psucia różnych rzeczy. Biblioteki strzegą jednak kustosze – wytrwali i podstępni złodzieje dusz.
Oczywiście jest przy nim Bastylia – po to, by spuścić manto mrocznym Bibliotekarzom, ma się rozumieć. I nowo poznani, dość ekscentryczni członkowie rodziny. A walczyć przyjdzie im z najstraszniejszymi spośród Bibliotekarzy: tajną sektą najemników, Kośćmi Skryby.                 ~iuvi.pl
Rozpoczynając drugą część opowieści o Alcatrazie byłam bardzo ciekawa, czym w tym tomie zaskoczy mnie Brandon Sanderson. Od samego początku pojawił się u mnie problem z "wgryzieniem się w akcję". Książka pisana jest w bardzo lekki sposób i czyta się ją niesamowicie szybko, jednak świat okulatorów jest czymś zupełnie nowym, dlatego wciąż ciężko mi to wszystko zrozumieć. 
Książka od samego początku jest pełna akcji, która nie zwalnia nawet na moment. Drugi tom podobał mi się bardziej niż pierwszy, gdyż tutaj akcja rozgrywa się w Bibliotece Aleksandryjskiej. Autor pokazuje nam coraz więcej faktów z życia okulatorów, a większość z nich jest niesamowicie kreatywna. 
Głównego bohatera - Alcatraza, niezmiennie darzę ogromną sympatią. Pojawia się wiele bezpośrednich zwrotów bohatera do czytelników, co sprawia, że  momentami sami nie wiemy w co wierzyć. Poznajemy także innych nowych okulatorów i z niecierpliwością czekamy na poznanie ich nietypowych talentów. 
Styl pisania autora jest niepowtarzalny i muszę koniecznie sięgnąć po inne książki Brandona Sandersona. Powieść przeczytałam bardzo szybko i z ogromną przyjemnością. Historia Alcatraza jest idealna na odstresowanie po ciężkim dniu szkoły. 
Sposób wydania książki też od początku zwrócił moją uwagę. Po pierwsze - piękna, zielona okładka, która od początku podbiła moje serce. Po drugie - czcionka ułatwiająca czytanie, czyli taka jaką lubię najbardziej. Po trzecie - wiele ilustracji, które dodatkowo wzbogacają treść książki.
Jeżeli jeszcze nie sięgnęliście po serię o Alcatrazie to koniecznie musicie to nadrobić. Książkę  szczególnie polecam dla osób w wieku około 14 lat, gdyż takim osobom na pewno przypadnie do gustu. 
Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu IUVI! 



piątek, 19 maja 2017

Lato Eden - Liz Flanagan

Tytuł polski: Lato Eden
Tytuł oryginału: Eden Summer
Autorka: Liz Flanagan
Wydawnictwo: IUVI
Tłumaczenie: Marta Duda-Gryc
Liczba stron: 306
Ocena: 7/10

Ten dzień zaczął się normalnie. Wstałam, zrobiłam sobie kreski eyelinerem, naciągnęłam rękawy na tatuaże i poszłam do szkoły. Brzmi znajomo?
Wkrótce jednak okazało się, że to nie będzie zwykły dzień… Nieśmiała gotka Jess i śliczna, uwielbiana przez wszystkich Eden są niemal nierozłączne. Wiedzą o sobie wszystko. Nagle Eden znika, a Jess wie, że musi ją odnaleźć. Postanawia poszukać wskazówek, idąc śladami spędzonego wspólnie lata, podczas którego wiele się w życiu przyjaciółek zmieniło. Ta wycieczka w przeszłość zmusza Jess do przyjrzenia się z bliska wielu tajemnicom: sekretom, które Eden ukrywała przed nią, ale też sprawom, które sama zataiła przed Eden. Do Jess dociera, że chyba jednak nie znają się tak dobrze, jak jej się wydawało… Przed Jess coraz więcej znaków zapytania, a zegar tyka – prawdopodobieństwo odnalezienia Eden żywej spada z minuty na minutę.          ~iuvi.pl
Zaczynając ten powieść obawiałam się, że książka będzie podobna do innych utworów z motywem zaginięcia. Takie treści są bardzo popularne i często pojawiają się w książkach dla młodzieży. Jednak po kilku stronach zrozumiałam, że ta książka jest jednak nieco inna.
Książka posiada bardzo ciekawy prolog. Jest nim krótka scena rozgrywająca się na cmentarzu. Ten zabieg sprawia, że czytelnik od początku jest zaintrygowany wydarzeniami w książce. Z opisu i tytułu książki wynika, że opowieść skupiona będzie na Eden i jej zaginięciu. Rzeczywiście jest to element przewodni, jednak ta historia jest też pretekstem do poznania losów innych bohaterów. 
Główną bohaterką oprócz Eden jest Jess. Przeszłość dziewczyny przedstawiona jest dosyć tragicznie, jednak przez połowę powieści tak naprawdę nie wiemy, co się stało. Jess jest indywidualistką i nie dba o opinię innych ludzi. Liczy się dla niej jedynie dobro najbliższych. Sprawia to, że od początku bohaterka wywiera na czytelniku bardzo pozytywne wrażenie. 
Historia w książce była bardzo dobrze poprowadzona. Pomimo, że nie było zbyt dużo akcji, powieść nie była nudna. Pojawia się wiele retrospekcji mających na celu ukazanie postaci Eden. Całość była logicznie zbudowana i wydawało się, że wciąż zmierzamy do punktu kulminacyjnego. I tutaj niestety nieco się zawiodłam. Liczyłam, że autorka zakończy książkę w jakiś ciekawy i niekonwencjonalny sposób, jednak nic takiego nie nastąpiło. 
Styl pisania autorki też pozostawia trochę do życzenia. Całość jest spójna i dobrze napisana. Książkę czyta się szybko, jednak pojawiają się momenty, gdy autorka nagle zmienia narracje z trzecioosobowej na pierwszoosobową lub najpierw posługuje się czasem przeszłym, a za moment opowiadając tą samą historię kontynuuje ją w czasie teraźniejszym. Dla niektórych mogą to być nieistotne niuanse, jednak dla mnie to dosyć istotne. 
Bardzo podoba mi się sposób wydania książki. Okładka jest cudowna, taka wakacyjna. A włosy dziewczyny na okładce - tylko pozazdrościć. Rozdziały są krótkie dzięki czemu, książkę można przeczytać w kilka dni. 
Podsumowując, Lato Eden to dobra, lekka książka, jednak porusza pewne istotne problemy. Jeżeli będziecie mieli okazję to naprawdę warto po nią sięgnąć, niektórych z Was może pozytywnie zaskoczyć. 
Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu IUVI!


sobota, 13 maja 2017

Kłamca i szpieg - Rebecca Stead

Tytuł polski: Kłamca i szpieg
Autorka: Rebecca Stead
Wydawnictwo: IUVI
Tłumaczenie: Krystyna Kornas
Liczba stron: 192
Ocena: 8/10


Gdy Georges wprowadza się do bloku na Brooklynie, poznaje Safera – odludka, wielbiciela kawy i szpiega. Georges dobrze się czuje w towarzystwie ciut ekscentrycznej rodziny Safera. Zapomina przy nich o kłopotach: że tata stracił pracę, musieli się przeprowadzić, a mama zaczęła brać dodatkowe dyżury w szpitalu. W szkole też nie jest łatwo – Georges znalazł się na celowniku Dallasa, specjalisty od wyszukiwania u innych słabych miejsc.

Pierwsza misja szpiegowska? Tropienie tajemniczego Iksa. W miarę postępu śledztwa, kiedy Safer stawia coraz to nowsze wymagania, Georges zaczyna się zastanawiać, co jest prawdą, a co nie, i co to wszystko jest za gra.
~iuvi.pl

Może pamiętacie, jakiś czas temu recenzowałam tutaj na blogu inną książkę Rebeki Stead - Całkiem obcy człowiek. Tamta powieść zachwyciła mnie swoją prostotą, lekkością, a jednocześnie cudowną treścią. Dlatego poprzeczka była ustawiona wysoko i obawiałam się, że Kłamca i szpieg nie sprostają moim oczekiwaniom.

Książka od początku wciąga nas w bieg wydarzeń. Wydaje się, że będzie to jakaś książka detektywistyczna dla młodszych czytelników, ponieważ przez 3/4 powieści obserwujemy działania Georgesa i Safera. Ich śledztwo wydaje się głównym wątkiem książki, a pozostałe wydarzenia stanowią tylko ciekawe tło. 

Bohaterowie są dobrze wykreowani. Autorka nie nadawała im jakiś niezwykłych cech. Georges jest zwykłym, przeciętnym, niczym nie wyróżniającym się nastolatkiem. Uwagę czytelnika zwracają imiona Safera, Candy i Pigeona, gdyż od początku zastanawiamy się nad ich znaczeniem. Imię Safera pozostaje zagadką przez prawie całą powieść, a jego znaczenie bardzo rozjaśnia całą sytuację.

Rebecca Stead wywarła swoją powieścią na mnie duże wrażenie. Wielokrotnie byłam w stanie przewidzieć zakończenie wielu książek, nawet tych z bardzo skomplikowaną fabułą. W przypadku Kłamcy i szpiega wszystko wydawało mi się jasne od samego początku, dlatego prawdziwe zakończenie było dla mnie dużym zaskoczeniem. Autorka zakończyła tą powieść w piękny sposób. Ukazała życie zwykłych nastolatków, ich problemy, które często są bagatelizowane i pokazała, że czasem można je rozwiązać w najprostszy sposób. 

Książka została bardzo ładnie wydana. Okładka zwraca uwagę i oddaje treść książki. Czcionka jest duża przez co książkę czyta szybko i bardzo przyjemnie. Rozdziały się krótkie, co dodatkowo ułatwia czytanie. Istotną informacją dla osób, które nie czytały książki Całkiem obcy człowiek jest to, że jej 12 stron znajduje się na końcu Kłamcy i szpiega. To świetny pomysł, gdyż dzięki temu możecie sprawdzić czy tematyka książki się wam spodoba. Serdecznie polecam Wam sięgnąć po Kłamcę i szpiega.

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu IUVI!



poniedziałek, 8 maja 2017

Nowe zapowiedzi od IUVI!

Nadszedł maj a wraz z nim kolejne propozycje od wydawnictwa IUVI. Już 10 maja do księgarni zawitają dwie ciekawie zapowiadające się powieści - Kłamca i szpieg (Rebecca Stead) i Lato Eden (Liz Flanagan). 

– Jeśli nie wrócę za dziesięć minut, to będzie oznaczało, że zdarzyło się coś strasznego.
– I co mam wtedy zrobić?
– Dzwoń po policję.
– Poważnie? A co jeśli pośliźniesz się w tych skarpetkach w łazience, uderzysz głową o wannę i stracisz przytomność? […]
Safer schyla się, zdejmuje skarpetki i rzuca je na trampki.
– Jeśli za dziesięć minut nie wrócę, dzwoń po policję, bo nie będzie to oznaczać, że się pośliznąłem w skarpetkach na podłodze w łazience, tylko że najprawdopodobniej jestem w stalowych szponach totalnego psychola. Okej?

IDZIEMY O ZAKŁAD, ŻE NIE PRZEWIDZISZ ZAKOŃCZENIA!
Gdy Georges wprowadza się do bloku na Brooklynie, poznaje Safera – odludka, wielbiciela kawy i szpiega. Georges dobrze się czuje w towarzystwie ciut ekscentrycznej rodziny Safera. Zapomina przy nich o kłopotach: że tata stracił pracę, musieli się przeprowadzić, a mama zaczęła brać dodatkowe dyżury w szpitalu. W szkole też nie jest łatwo – Georges znalazł się na celowniku Dallasa, specjalisty od wyszukiwania u innych słabych miejsc.
Pierwsza misja szpiegowska? Tropienie tajemniczego Iksa. W miarę postępu śledztwa, kiedy Safer stawia coraz to nowsze wymagania, Georges zaczyna się zastanawiać, co jest prawdą, a co nie, i co to wszystko jest za gra.                                                                                                                ~ iuvi.pl

Ten dzień zaczął się normalnie. Wstałam, zrobiłam sobie kreski eyelinerem, naciągnęłam rękawy na tatuaże i poszłam do szkoły. Brzmi znajomo?
Wkrótce jednak okazało się, że to nie będzie zwykły dzień…
Nieśmiała gotka Jess i śliczna, uwielbiana przez wszystkich Eden są niemal nierozłączne. Wiedzą o sobie wszystko.
Nagle Eden znika, a Jess wie, że musi ją odnaleźć. Postanawia poszukać wskazówek, idąc śladami spędzonego wspólnie lata, podczas którego wiele się w życiu przyjaciółek zmieniło. Ta wycieczka w przeszłość zmusza Jess do przyjrzenia się z bliska wielu tajemnicom: sekretom, które Eden ukrywała przed nią, ale też sprawom, które sama zataiła przed Eden. Do Jess dociera, że chyba jednak nie znają się tak dobrze, jak jej się wydawało…
Przed Jess coraz więcej znaków zapytania, a zegar tyka – prawdopodobieństwo odnalezienia Eden żywej spada z minuty na minutę.                                                                                               ~ iuvi.pl 

Czy któraś z tych pozycji Was zainteresowała?

poniedziałek, 1 maja 2017

Pierworodna - Tosca Lee

Tytuł: Pierworodna
Autorka: Tosca Lee
Wydawnictwo: IUVI
Tłumaczenie: Anna Bereta-Jankowska
Liczba stron: 376
Ocena: 8/10


Nagle, w jednej chwili, powraca cała przeszłość. Audra odzyskuje wymazane na jej własne życzenie wspomnienia. Wreszcie wie, dlaczego pozbyła się przeszłości – by uratować córeczkę. Wie też, że Dziedzice nie pozwolą jej żyć… Musi więc znaleźć i pokonać swojego śmiertelnego wroga Historyka – to

jedyna szansa, by położyć kres trwającej od wieków wojnie między Potomkami a Dziedzicami, raz na zawsze. Zegar tyka, a sprawy się komplikują, ponieważ Audra musi działać poza prawem. Jednocześnie zmaga się z rosnącą potęgą swojej mocy i jej bolesnymi skutkami. Z pomocą mnicha heretyka, sprawdzonych przyjaciół i hakerki szuka sposobu, aby pokonać Dziedziców i uratować pozostałych Potomków. Ostateczna konfrontacja będzie śmiertelnie niebezpiecznym sprawdzianem mocy Audry.                                                                                                          ~iuvi.pl
Kilka miesięcy temu zachwycałam się na blogu książką Potomkowie, czyli pierwszym tomem serii Piętno Krwawej Hrabiny, dlatego gdy dostałam propozycje zrecenzowania drugiego tomu nie wahałam się ani chwili. 
Książka zaskoczyłam mnie od samego początku, gdyż znalazłam w niej spis wszystkich bohaterów, którzy pojawili się w poprzednim tomie z wyjaśnieniem kim właściwie są. Ułatwiło mi to zdecydowanie czytanie, a wszystko od początku było jasne. Autorka wprowadziła także bardzo rzadko stosowany zabieg, a mianowicie streszczenia fabuły poprzedniego tomu nie zawarła w tekście właściwym książki, lecz na samym początku jako opowieść głównej bohaterki. Dzięki temu czytelnik może w każdym momencie wrócić i przypomnieć sobie wydarzenia, które są zebrane w jednym miejscu, a nie rozrzucone po całej książce. 
Już od początku autorka serwuje nam dawkę wrażeń i zachęca do dalszego czytania. Tak jak w przypadku poprzedniego tomu, akcja praktycznie nie zwalnia. Bohaterowie cały czas są w drodze, knując coraz to nowsze intrygi. Pojawiają się także nowe fakty dotyczące zarówno Elżbiety Batory jak i naszej głównej bohaterki Audry.
Muszę przyznać, że po drugim tomie jeszcze bardziej zżyłam się z bohaterami. Audra przez ten krótki czas powieści bardzo się zmieniła i wydoroślała. Pozostali bohaterowie nie są tylko tłem wydarzeń, lecz coraz więcej wnoszą do powieści. Pojawiają się także nowe postaci wzbudzające niejednokrotnie w czytelniku wiele wątpliwości. 
Styl pisania autorki jest bardzo przyjemny, tak jak w przypadku poprzedniego tomu. Książkę czyta się niezwykle szybko i przyjemnie. Czcionka w powieści jest dosyć duża, a rozdziały krótkie, co stanowi dodatkowy plus. Okładka drugiego tomu podoba mi się dużo bardziej niż oprawa pierwszej części. Zapewne dlatego iż jest ona fioletowa. Bardzo ważny jest też fakt, że okładki pasują do siebie i ładnie wyglądają razem na półce. 
Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji sięgnąć po tę serię to koniecznie to nadróbcie. Jest to zdecydowanie jedna z najlepszych powieści, których akcja rozgrywa się w Europie. Ciekawa, wciągająca i po prostu idealna na majówkę!
Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu IUVI!


piątek, 21 kwietnia 2017

Zapowiedź od wydawnictwa IUVI!

Hej!
Dzisiaj przychodzę do Was ze świetną wiadomością. Już 26 kwietnia w księgarniach pojawi się Pierworodna, czyli II tom serii Piętno Krwawej Hrabiny. Recenzje I tomu znajdziecie tutaj (KLIK).

Nagle, w jednej chwili, powraca cała przeszłość. Audra odzyskuje wymazane na jej własne życzenie wspomnienia. Wreszcie wie, dlaczego pozbyła się przeszłości – by uratować córeczkę. Wie też, że Dziedzice nie pozwolą jej żyć… Musi więc znaleźć i pokonać swojego śmiertelnego wroga Historyka – to
jedyna szansa, by położyć kres trwającej od wieków wojnie między Potomkami a Dziedzicami, raz na zawsze.
Zegar tyka, a sprawy się komplikują, ponieważ Audra musi działać poza prawem. Jednocześnie zmaga się z rosnącą potęgą swojej mocy i jej bolesnymi
skutkami. Z pomocą mnicha heretyka, sprawdzonych przyjaciół i hakerki szuka sposobu, aby pokonać Dziedziców i uratować pozostałych Potomków.
Ostateczna konfrontacja będzie śmiertelnie niebezpiecznym sprawdzianem mocy Audry.

~iuvi.pl
A Wy wyczekujecie Pierworodnej?

niedziela, 16 kwietnia 2017

Baśnie Barda Beedle'a - J. K. Rowling

Tytuł polski: Baśnie Barda Beedle'a
Tytuł oryginału: The Tales of Beedle the Bard
Autorka: J. K. Rowling
Liczba stron: 141
Ocena: 7/10

„Baśnie barda Beedle’a” to zbiór pełen magii, poruszających opowieści, które wzruszają, bawią, a czasem przerażają i wywołują dreszcz lęku przed śmiercią. Przełożone z run antycznych przez Hermionę Granger i opatrzone obszernym komentarzem Albusa Dumbledore’a, to przepiękne wydanie nadaje nowy blask klasycznym baśniom dla młodych czytelników. Zbiór ze wstępem J.K. Rowling i ilustracjami znakomitego chorwackiego artysty Tomislava Tomica przestraszy i zachwyci zarówno mugoli, jak i czarodziejów.
~ Lubimy czytać

Seria o Harrym Potterze od wielu lat cieszy się ogromną popularnością wśród dorosłych i dzieci na całym świecie. Opowieści o młodym czarodzieju zna każdy z nas, a kolejne opowieści o magicznym świecie stworzonym przez J. K. Rowling przyspieszają bicie naszego serca. Dlatego gdy tylko ukazało się nowe wydanie dodatków do serii o Harrym wiedziałam, że muszę je mieć na swojej półce. 
Baśnie Barda Beedle'a to zbiór opowieści w skład którego wchodzą takie historie jak Fontanna Szczęśliwego Losu, Włochate Serce Czarodzieja czy Opowieść o trzech braciach

Książki J. K. Rowling o świecie magii mają to do siebie, że posiadają niezwykły charakter. Magia jest odczuwalna na każdej stronie książki. Niestety w przypadku tej pozycji jest zupełnie inaczej. Większość baśni wydaje się być zupełnie niepowiązana ze światem magii. Wydaje się, że autorka pisała tę książkę na siłę i bez jakiegokolwiek pomysłu, gdyż ze wszystkich opowiadań zapadły mi w pamięć jedynie dwa. 

O ile same baśnie nie były najgorsze to niestety nie mogę tego powiedzieć o komentarzach Albusa Dumbledore'a. Każde z opowiadań jest podsumowane przez profesora, co było naprawdę dobrym pomysłem, jednak autorka w każdym z nich umieściła praktycznie to samo. Nie było tam nic odkrywczego i momentami miałam ochotę cały komentarz po prostu pominąć. 

Jedyną rzeczą do której nie jestem w stanie się przyczepić jest wydanie książki. Ja posiadam ten zbiór w baśni w nowym wydaniu, które możecie zobaczyć na zdjęciu powyżej. Przepiękna okładka, która komponuje się z okładkami pozostałych dodatków, twarda oprawa i do tego niesamowite ilustracje w środku. Książka wygląda niesamowicie na półce.

Jestem strasznie zawiedziona, że książka nie spełniła moich oczekiwać. Liczyłam na coś więcej. Na coś co da mi chociaż namiastkę tego świata, który tak mnie zachwycił w serii o Harrym Potterze. 

A jakie są Wasze odczucia o tej książce?

wtorek, 4 kwietnia 2017

Zaginięcie - Remigiusz Mróz

Tytuł: Zaginięcie
Autor: Remigiusz Mróz
Seria: Joanna Chyłka
Tom: II
Liczba stron: 507
Ocena: 10/10

Trzyletnia dziewczynka znika bez śladu z domku letniskowego bogatych rodziców. Alarm przez całą noc był włączony, a okna i drzwi zamknięte. Śledczy nie odnajdują żadnych poszlak świadczących o porwaniu i podejrzewają, że dziecko nie żyje.

Doświadczona prawniczka, Joanna Chyłka, i jej początkujący podopieczny, Kordian Oryński, podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut zabójstwa. Proces ma charakter poszlakowy, mimo to wszystko zdaje się wskazywać na winę rodziców – wszak gdy wyeliminuje się to, co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, musi być prawdą… 
~ Lubimy czytać

Może pamiętacie, gdy jakiś czas temu zachwycałam się nad Kasacją, czyli pierwszym tomem serii o Joannie Chyłce. Już tamta książka sprawiła, że miałam ogromnego kaca książkowego i nie byłam w stanie nic czytać. Dlatego, gdy tylko przyszło do mnie Zaginięcie, od razu zabrałam się do lektury.

Z drugimi tomami często jest tak, że autor nie jest w stanie utrzymać poziomu i są po prostu złe. Takie obawy miałam też w przypadku tej książki. Martwiłam się, że Remigiusz Mróz powieli pewne schematy i powieść będzie po prostu oczywista. Jednakże zostałam mile zaskoczona. Pomysł na fabułę jest fantastyczny, choć z pozoru błahy. Mimo tego od początku do końca czytelnik jest trzymany w napięciu i nie jest w stanie przewidzieć zakończenia. 

Najbardziej brakowało mi jednak bohaterów. Ich relacji i niezwykłego poczucia humoru. Na rynku wydawniczym naprawdę ciężko znaleźć książki z tak dużą dozą sarkazmu oraz ironii i właśnie za to najbardziej cenię Remigiusza Mroza. Rzadko mam tak, że siedzę i śmieję się czytając powieść, jednak przy Zaginięciu nie sposób się nie zaśmiać. 

Styl pisania autora jest tak samo niezwykły jak w przypadku wcześniejszego tomu. Remigiusz Mróz ma niesamowitą lekkość pisania, co niestety jest rzadko spotykane u polskich autorów. Cała fabuła jest przemyślana od początku do końca, nie ma tutaj miejsca na przypadkowość. Słownictwo prawnicze według mnie wzbogaca tę książkę, jednak wiem, że osoby, które nie interesują się prawem mają problemy z niektórymi sformułowaniami.

Jeżeli jeszcze nie czytaliście serii o Joannie Chyłce to koniecznie musicie to nadrobić. Remigiusz Mróz to autor, który przewyższa swoimi zdolnościami pisarskimi niejednego twórcę zagranicznego, a jego twórczość jest idealnym przykładem na to, że polscy pisarze też potrafią stworzyć coś niezwykłego. 



poniedziałek, 27 marca 2017

LBA #11

Hejka!
Korzystając z faktu, że jestem chora i siedzę w domu, stwierdziłam, że zrobię coś pożytecznego i w końcu napiszę post, gdyż nigdy nie mogę znaleźć na to czasu. Będzie to LBA, do którego nominowała mnie Natalia za co bardzo dziękuję <3
Zaczynajmy!
Źródło: Google grafika

1. Jakie miejsce chciałabyś odwiedzić?

Wspominałam już o tym wielokrotnie, dlatego osoby, które są ze mną od dłuższego czasu wiedzą, że takim miejscem jest Szkocja. Oprócz Szkocji bardzo chciałabym odwiedzić także Walię, Peru, Egipt oraz Chiny. 


2. Jak rozpoczynasz swój dzień?

Każdy mój dzień musi rozpocząć się od śniadania oraz kubka kawy lub herbaty. Dzięki temu mam energię na cały dzień.


3. Dlaczego założyłaś bloga i kiedy?

Bloga założyła w styczniu 2016 roku, czyli już ponad rok temu. Był on wynikiem nudy na feriach, a wyszło na to, że pokochałam go i jest częścią mojego życia.


4. Jaka twoja cecha najbardziej cię denerwuje?

Najbardziej mnie denerwuje to, że jestem nieśmiała przy obcych osobach. I chociaż staram się z tym walczyć to niestety nie zawsze mi wychodzi. 


5. Jaką książkę możesz polecić?

Ostatnio wszystkim polecam serię o Joannie Chyłce autorstwa Remigiusza Mroza. Kocham tę serię, kocha ja też moja siostra, która nie czyta zbyt dużo, więc Wam także powinna przypaść do gustu.


6. Podaj 3 rzeczy, bez których nie wyobrażasz sobie życia.

Książki, jedzenie i łóżko. Zdecydowanie tak.


7. Jakie jest twoje największe marzenie?

Wydaje mi się, że nie mam największego marzenia, wszystkie są takie same i staram się je realizować.


8. Gdybyś mogła posiadać nadzwyczajną moc, to co by to było?

Chciałabym latać! To coś o czym zawsze marzyłam, choć sama nie wiem dlaczego. 


9. Jaka jest twoja ulubiona pora na czytanie książek?

Pora nie ma dla mnie znaczenia. Najczęściej czytam wieczorem, ale nie dlatego, że lubię, tylko dlatego, że w trakcie dnia nie mam na to czasu. 


10. Byłaś kiedyś na jakimś koncercie? Jeżeli tak, to na jakim?

Byłam na kilku, jednak były to koncerty na jakichś małych imprezach, nic wielkiego.


11. Wolisz Coca Colę czy Pepsi?
Lubię zarówno Coca-colę jak i Pepsi i nie ma dla mnie znaczenia, co piję. 

sobota, 18 marca 2017

Dziewczyna z pociągu - Paula Hawkins


Tytuł polski: Dziewczyna z pociągu

Tytuł oryginału: The girl on the train
Wydawnictwo: Świat książki
Liczba stron: 327
Ocena: 7,5/10

Rachel codziennie dojeżdża do pracy pociągiem, który zatrzymuje się przed tym samym semaforem. Wtedy dziewczyna przygląda się życiu ludzi, którzy mieszkają w pobliskim domu. Wydaje jej się, że prowadzą oni idealne życie, aż pewnego dnia widzi coś wstrząsającego. Od tamtej pory Rachel staje się częścią życia zupełnie obcych jej ludzi. 

Jakiś czas temu o tej książce było bardzo głośno, wszyscy zachwalali ją jako powieść pełną emocji i zupełnie nieprzewidywalną. Co prawda nie jestem fanką thrillerów, ale chciałam się przekonać czy Dziewczyna z pociągu jest warta tych wszystkich zachwytów. 

Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę był bardzo oryginalny pomysł na fabułę. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z książkę w której sceny w pociągu odgrywają tak ogromne znaczenie. Choć później akcja przenosi się do innych miejsc to jednak ten pociąg zawsze spełnia istotną rolę.

Jeżeli chodzi o bohaterów to mam nieco mieszane uczucia. Postaci się wykreowane bardzo realistycznie i mają swoje wady, dlatego ciężko ich polubić. Początkowo pałałam niechęcią do głównej bohaterki - Rachel, jednak gdy poznawałam ją coraz lepiej jej postąpowanie wydawało logiczne. Nie jestem w stanie powiedzieć nic więcej o pozostałych postaciach, gdyż musiałabym Wam zdradzić szczegóły fabuły.

A teraz przechodzimy do najważniejszej części, czyli fabuły. Muszę niestety powiedzieć coś, czego może nie wszyscy się spodziewają. Przewidziałam zakończenie. Tak, po jakich 50 stronach byłam w stanie wskazać sprawcę. Dla mnie było to niezwykle oczywiste, ale wiem, że inni którzy czytali tę książkę zupełnie się tego nie domyślili. 

Plusem powieści jest na pewno język i styl pisania autorki. Książkę czytało się niezwykle szybko i nie mogłam się od niej oderwać. Wystarczyło usiąść z powieścią na chwilę, a czas upływał nie wiadomo kiedy. Duża ilość dialogów i rozdziały pisane z perspektywy różnych osób sprawiły, że akcja była różnorodna. 

Dziewczyna z pociągu to książka, która większości przypadnie do gustu. Nawet jeżeli uda Wam się przewidzieć pewne rzeczy to mimo wszystko pozostanie ciekawość, jak zakończy się cała historia, 

sobota, 4 marca 2017

TOP 5 moich ulubionych LEKTUR SZKOLNYCH!

Hej!
Nie było mnie tutaj znowu przez 2 tygodnie, ale sami wiecie jak to jest. Brak czasu robi swoje, a jak  już go mam to myślę tylko o odpoczynku. Zaczął się marzec, wszyscy z nas skończyli ferie, dlatego stwierdziłam, że dzisiejszy post będzie w szkolnym klimacie. Przedstawię Wam 5 moich ulubionych lektur szkolnych. Choć wszyscy ich szczerze nienawidzimy to każdy jest w stanie znaleźć chociaż kilka perełek, które trafiły nam do serca. 
Zaczynajmy!


5. Kamienie na szaniec - Aleksander Kamiński
To zdecydowanie jedna z tych lektur, które poruszają i doprowadzają do płaczu. Książka zawiera wiele motywów, które później można wykorzystać w swoich wypracowaniach. Kamienie na szaniec to bardzo realistycznie przedstawiona historia II wojny światowej z perspektywy młodych ludzi walczących o ojczyznę. 






4. Romeo i Julia - William Szekspir
Historia, którą zna każdy z nas nawet jeżeli nigdy tej książki nie czytał. Choć ta romantyczna opowieść o dwojgu zakochanych jest zupełnie nierealistyczna to lektura coś w sobie ma. Styl pisania Szekspira sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko i czerpie się z tego przyjemność. 







3. Folwark zwierzęcy - George Orwell
Ta książka porwała mnie od pierwszej strony. To niezwykłe, że ukazując zwierzęta autor był w stanie przedstawić realia tamtejszych lat. Folwark zwierzęcy to obowiązkowa lektura dla każdego. Aż mam ochotę sięgnąć po nią ponownie!







2. Zemsta - Aleksander Fredro
Właściwie sama nie wiem, dlaczego tak bardzo lubię tę książkę. Chyba po prostu kojarzy mi się ona bardzo dobrze. Zemsta to lektura, którą czyta się niezwykle szybko ze względu na zawarty w niej humor. Osobiście uważam, że film jest równie dobry jak książka.







1. Pan Tadeusz - Adam Mickiewicz
W tym momencie wszyscy, którzy to zobaczyli stwierdzili zapewne, że oszalałam. Otóż nie moi drodzy. Pan Tadeusz to moja ulubiona lektura. Miłością do tej książki zaraził mnie mój tata, który czytał ją tak często, że wiele fragmentów zna na pamięć. Pierwszy raz miałam okazję przeczytać Pana Tadeusza w gimnazjum i już wtedy zrozumiałam wszystkie zachwyty mojego taty nad tym dziełem. Choć książka pisana jest ciężkim językiem, a wydarzenia w niej zawarte nie są porywające to mimo wszystko ma ona coś w sobie.



A jaka jest Wasza ulubiona lektura szkolna?

wtorek, 14 lutego 2017

Całkiem obcy człowiek - Rebecca Stead [PRZEDPREMIEROWO]

Tytuł polski: Całkiem obcy człowiek
Tytuł oryginału: Goodbye Stranger
Autorka: Rebecca Stead
Wydawnictwo: IUVI
Tłumaczenie: Krystyna Kornas
Liczba stron: 321
Ocena: 8/10
Data premiery: 15.02.2017 r.


Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń.Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać? Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu. A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.
O nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć własny sposób, by przetrwać w wariackim świecie, nie łamiąc sobie serca, i nie zwariować.
~iuvi.pl

Początkowo książka zapowiadała się zwyczajnie. Ot zwykła powieść o młodzieży i tyle, jednak to co dostałam przerosło moje oczekiwania. Świetna książka o przyjaźni, miłości, zaufaniu, zdradzie i relacjach międzyludzkich.

Nie będę Wam mówić tutaj o fabule, gdyż każdy szczegół mógłby zepsuć całą historię. Skupimy się natomiast na bohaterach, których jest wielu, a każdy z nich odgrywa bardzo ważną rolę. Większość postaci to osoby w wieku gimnazjalnym. Dzięki temu przypomniałam sobie, gdy sama byłam w tym wieku i całe życie skupiło się wśród wielu mało istotnych rzeczy. Losy głównych bohaterów skupiają się głównie wśród pierwszych miłości i pierwszych poważniejszych problemów, gdzie muszą podjąć ważne decyzje.

Historia opisana jest w 3 sobie liczby pojedynczej, jednak co jakiś czas pojawiają się rozdziały zatytułowane "Walentynki". Są one napisane w 1 osobie liczby pojedynczej, a ich bohaterka do samego końca nie jest nam znana. Wprowadza to swego rodzaju efekt tajemniczości i zagadkowości. Rozdziały w książce są bardzo krótkie, gdyż najdłuższe z nich zajmują tylko kilka kartek. Sprawia to, że książkę czyta się niezwykle szybko i można ją przeczytać w jeden wieczór. 

Powieść ma bardzo prostą fabułę, niektórzy pewnie posądziliby ją nawet o schematyczność. Jednak muszę przyznać, że cieszę się, że autorka nie prowadziła żadnych "trójkątów miłosnych" oraz innych oklepanych elementów. Postawiła na prostotę, która sprawiła, że wyszła niesamowita opowieść.

Brak mi słów na to jak bardzo ta książka mi się spodobała. To typowy "odmóżdzacz", ale jest naprawdę dobry. Koniecznie przeczytajcie tą powieść, bo to świetna opowieść o tym, co jest w życiu najważniejsze. 

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu IUVI!


sobota, 11 lutego 2017

Alcatraz kontra Bibliotekarze #1 Piasek Raszida - Brandon Sanderson [PRZEDPREMIEROWO]

Tytuł polski: Alcatraz kontra Bibliotekarze #1 Piasek Raszida
Tytuł oryginału: Alcatraz and The Evil Librarians
Autor: Brandon Sanderson
Ilustracje: Hayley Lazo
Wydawnictwo: IUVI
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Liczba stron: 303
Ocena: 7/10
Premiera: 15.02.2017 r.

Bohater z talentem do… bycia wyjątkową ofiarą losu? Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku? Śmiertelne zagrożenie ze strony… Bibliotekarzy? Naprawdę?! Alcatraz Smedry nie wydaje się przeznaczony do niczego poza katastrofami. Na trzynaste urodziny otrzymuje paczkę ze spadkiem po nieżyjących rodzicach – a w niej zwykły woreczek ze zwykłym piaskiem. Prezent zostaje jednak niemal natychmiast skradziony. To uruchamia lawinę zdarzeń, które uświadomią Alcatrazowi, że jego rodzina jest częścią grupy walczącej przeciwko Bibliotekarzom – tajnej, niebezpiecznej i złowrogiej organizacji, która faktycznie rządzi światem. Piasek Raszida ma pozwolić Bibliotekarzom zdobyć władzę absolutną. Alcatraz musi ich powstrzymać… uzbrojony wyłącznie w okulary i wyjątkowy talent do bycia wyjątkową ofiarą losu…                                                                                                                                            ~iuvi.pl
Do przeczytania tej książki zachęciła mnie jedna rzecz, a właściwie osoba. Jej autor. O twórczości Brandona Sandersona słyszałam wiele razy, ale nigdy nie miałam okazji by po nią sięgnąć. Dlatego, gdy tylko dostałam propozycje zrecenzowania tej książki, nie wahałam się ani przez chwilę. Co prawda Piasek Raszida to książka dla osób nieco młodszych niż ja, ale muszę przyznać, że powieść bardzo mi się spodobała.
Książka to rzekomo biografia Alcatraza Smedry'ego wydana pod pseudonimem Brandona Sandersona. Jak widać od samego początku autor intryguje nas wykreowaną przez siebie historią. Od pierwszej strony zostajemy wciągnięci w wir akcji, która trwa aż do ostatniej strony. Świat stworzony jest tak abstrakcyjny, że w pewnym momencie wydaje się realistyczny (cóż za paradoks!). 
Główny bohater to postać bardzo specyficzna. Początkowo Alcatraz nie przypadł mi do gustu i był irytujący, jednak z każdą kolejną stroną zaczynałam go akceptować. Chłopak w niesamowity sposób nawiązuje kontakt z czytelnikiem, gdyż na początku każdego rozdziału zwraca się bezpośrednio do niego tłumacząc rzeczy, które miały miejsce. Pozostali bohaterowie też szybko zyskali moją sympatię. Świetnym pomysłem było obdarowanie każdego Smedry'ego jakimś talentem, który pozornie bezsensowny niejednokrotnie ratował im życie. 
Styl pisania autor jest rewelacyjny i tak naprawdę wcale nie odczuwałam, że jest to książka dla osób młodszych niż ja. Brandon Sanderson w niezwykły sposób tworzy świat, w którym Bibliotekarze kontrolują nasze społeczeństwo, a my nie jesteśmy niczego świadomi. Kolejnym zaskakującym faktem jest to, że w tej książce miecze są nowocześniejsze od broni palnej, schody od windy itp.

Muszę także przyznać, że polskie wydanie książki bije na głowę to zagraniczne. Zdecydowanie nasza wersja powieści bardziej przyciąga wzrok i sprawia, że nie da się obok przejść obojętnie. Dodatkowo wewnątrz książki znajdują się przepiękne obrazki autorstwa Hayley Lazo, które świetnie uzupełniają całą historię.
Premiera książki już za 4 dni, dlatego wyczekujcie jej z niecierpliwością i kupcie książkę dla siebie lub dla swojego młodszego rodzeństwa. Jestem pewna, że styl pisania Brandona Sandersona przypadnie do gustu czytelnikom w każdym wieku. 
Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu IUVI!




wtorek, 7 lutego 2017

LBA #10

Hej!
Dzisiaj znowu przychodzę do Was z LBA. Staram się nadrobić wszystkie zaległości i pisać na zapas, gdyż wiem, że jak zacznie się szkoła to może być ciężko. Dzisiaj odpowiem na pytania od Angeliki z bloga Tylko Magia Słowa, której za tę nominację bardzo dziękuję. 
Zaczynajmy!

Źródło: Google grafika

1. Gdybyś miał/a złotą rybkę, która spełnia trzy życzenia, to co byś sobie zażyczył/a?
Pokoju na świecie, sprawiedliwości i nie wiem czego jeszcze. 

2. Cytat, który tak bardzo zapadł Ci w pamięć i stale Ci towarzyszy?
I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu ~ Paulo Coelho Alchemik.

3. Gdybyś miał/a polecić mi po jednej książce autora zagranicznego oraz polskiego, to jakie by one były i dlaczego akurat te?
Z polskich zdecydowanie wybrałabym Kasację Remigiusza Mroza, gdyż to jeden z najlepszych polskich pisarzy. Z zagranicznych nie mogłabym nie wskazać Diany Gabaldon i jej serii Obca, która ostatnio zyskała ogromny rozgłos.

4. Czym interesujesz się poza czytaniem książek?

Kocham sport. Siatkówka i piłka ręczna to dla mnie najlepszy sposób na odstresowanie. W wolnych chwilach lubię też oglądać seriale.

5. Gdybyś miał/a bilet w jedną stronę, gdzie chciałbyś/abyś się znaleźć i dlaczego tam?
Tutaj chyba nikogo (kto czyta mojego bloga od jakiegoś czasu) nie zdziwi moja odpowiedź. Zdecydowanie Szkocja. Uwielbiam ten kraj i jedyne czego nie byłabym w stanie tam znieść przez dłuższy czas to pogoda.

6. Piosenka, która cię ostatnio nie opuszcza, to...?



7. Co jest Twoją słabością, słabym punktem? [oprócz książek, rzecz jasna]
Mam słabość do układania puzzli. Serio, mogłabym spędzić tak cały dzień. Bardzo relaksujące zajęcie.

8. Czego się boisz?

Ciemności, pająków, węży i małych, zamkniętych pomieszczeń.

9. Żywioł, z którym się utożsamiasz?

Nie wiem, dlaczego, ale to żywioł powietrza zawsze wydawał mi się najbliższy.

10. Za co kochasz książki?

Kocham książki za to, że są w stanie wyrwać mnie z rzeczywistego świata i wzbudzić całą gamę uczuć. Że dzięki nim mogę dowiedzieć się tylu rzeczy w bardzo przyjemny sposób. Kocham je za to, że po prostu są, bo nie wyobrażam sobie życia bez książek.

11. Masz jakieś uprzedzenia?

Staram się nigdy nie być do niczego uprzedzona. Zawsze staram się dać szansę.

Do zobaczenia w następnym poście!

środa, 1 lutego 2017

Nowości od wydawnictwa IUVI!

Hej!
Dzisiaj przy współpracy z wydawnictwem IUVI przygotowałam dla Was informacje o dwóch bardzo dobrze zapowiadających się książkach.


Alcatraz kontra Bibliotekarze #Piasek Raszida - Brandon Sanderson

Piasek Raszida to I tom serii Alcatraz kontra Bibliotekarze - data premiery 15.02.2017 r. 

Bohater z talentem do… bycia wyjątkową ofiarą losu? Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku? Śmiertelne zagrożenie ze strony… Bibliotekarzy? Naprawdę?!
Alcatraz Smedry nie wydaje się przeznaczony do niczego poza katastrofami. Na trzynaste urodziny otrzymuje paczkę ze spadkiem po nieżyjących rodzicach – a w niej zwykły woreczek ze zwykłym piaskiem. Prezent zostaje jednak niemal natychmiast skradziony. To uruchamia lawinę zdarzeń,
które uświadomią Alcatrazowi, że jego rodzina jest częścią grupy walczącej przeciwko Bibliotekarzom – tajnej, niebezpiecznej i złowrogiej organizacji, która faktycznie rządzi światem. Piasek Raszida ma pozwolić Bibliotekarzom zdobyć władzę absolutną. Alcatraz musi ich powstrzymać… uzbrojony wyłącznie w okulary i wyjątkowy talent do bycia wyjątkową ofiarą losu…
~iuvi.pl


Całkiem obcy człowiek - Rebecca Stead 

Premiera: 15 lutego 2017 r.

„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”
Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń.Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać?Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu.A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.
O nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć własny sposób, by przetrwać w wariackim świecie, nie łamiąc sobie serca, i nie zwariować.


Całkiem obcy człowiek to niezwykła książka o miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie, chłopakach i dziewczynach...

Zainteresowała Was któraś z książek? Napiszcie koniecznie!





niedziela, 29 stycznia 2017

LBA #9

Hej!
Znowu nie było mnie tutaj przez dwa tygodnie. Szkoła robi swoje i nie mam czasu na nic, jednak właśnie zaczęłam ferie i chcę zadrobić wszystkie blogowe zaległości. Dzisiaj przychodzę do Was z LBA, do którego nominowała mnie autorka bloga Chaos myśli, za co oczywiście bardzo dziękuję. Zaczynajmy! 
Źródło: Google grafika

1. Co najbardziej lubisz w blogowaniu?
Uwielbiam to, że mogę porozmawiać z innymi ludźmi, którzy kochają książki równie mocno jak ja. Daje to niesamowitą siłę do dalszej pracy!
2. Jakie są Twoje ulubione miejsca do czytania?
Najczęściej czytam późnym wieczorem, więc wybieram łóżko, bo jest mi ciepło i wygodnie. 
3. Czy kiedykolwiek zarwałaś noc dla jakiejś książki?
Zdarzyło się tak kilka razy, ale nigdy nie zarwałam całej nocy. Nawet gdybym chciała to nie byłabym w stanie czytać tak długo.
4. Czy jesteś uzależniona od kupowania własnych egzemplarzy czy wolisz wypożyczać książki z biblioteki?
Lubię kupować książki, ale nie jest to często kwestia uzależnienia, lecz fakt, że biblioteki w mojej okolicy są bardzo słabo wyposażone, a często na niektóre książki trzeba czekać bardzo długo. 
5. Jakie cechy książkowych bohaterów cenisz, a jakie z kolei Cię irytują?
Lubię odważnych bohaterów, jednak coraz częściej autorzy nie znają umiaru i kreują postaci w bardzo przesadny sposób. Nienawidzę natomiast bohaterów, którzy są egoistami i nieudacznikami.
6. Lubisz zbierać gadżety książkowe? Jeśli tak, to jakie?
Mam wiele zakładek i to właściwie tyle z moich książkowych gadżetów.
7. Twoja ulubiona "książka z dzieciństwa"?
Mikołajek i Koszmarny Karolek to książki, które uwielbiałam będąc dzieckiem.
8. Czy często oglądasz ekranizacje książek czy raczej nie lubisz książkowych historii przenoszonych na ekran?
Uwielbiam ekranizacje. Zawsze jestem ciekawa czy reżyserowie podołali zadaniu i stworzyli film tak dobry, jak książka.
9. Jaka postać literacka jest według Ciebie taką, z którą chętnie być się zaprzyjaźniła?
Teraz przychodzi mi na myśl tylko America z serii Selekcja. Od początku bardzo ją polubiłam i wydaje, że z nią byłabym się w stanie dogadać. 
10. Czy kiedykolwiek przeczytałaś jakąś książkę dwukrotnie?
Jedynymi książkami, które przeczytałam dwa razy są Złodziejka książek oraz Harry Potter i Książę Półkwi, bo to moja ulubiona część serii o Harrym Potterze.
11. Lubisz zaznaczać interesujące Cię cytaty, czy kompletnie nie przywiązujesz do tego wagi?
Gdy czytam to rzadko kiedy zwracam uwagę na jakieś cytaty, gdyż nie ma to dla mnie znaczenia.

Do zobaczenia w następnym poście!

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Historia pszczół - Maja Lunde

Tytuł polski: Historia pszczół
Tytuł oryginału: Bienes historie
Autorka: Maja Lunde
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 515
Ocena: 7/10

Powieść rozgrywająca się na trzech płaszczyznach czasowych. Opowieści o relacjach międzyludzkich, uczuciach, marzeniach i nadziei, której spoiwem są pszczoły.


Powieść rozsławiona na cały świat, pojawiła się na polskim rynku wydawniczym rok temu. Zachwalana przez wielu przyciągała moją uwagę, aż w końcu zdecydowałam się ją kupić. Początkowo bardzo się na niej zawiodłam, kompletnie nie rozumiałam pomysłu autorki na tę książkę. Wydawało mi się, że nie jest ona w stanie wykorzystać świetnego pomysłu, na jaki wpadła. Jakoś w połowie książki zaczęłam zmieniać zdanie i powoli przekonywać się do Historii pszczół. Teraz wiem, że warto było przeczytać tę powieść, mimo że nie należy ona do moich ulubionych. 

Autorka kreuje trzech głównych bohaterów: Williama, George'a oraz Tao. Każdy z nich żyje w zupełnie innych czasach, a wszystkie historie łączą jedynie pszczoły. William to postać, najbardziej nietuzinkowa. Chory na depresję mężczyzna nie jest w stanie zaspokoić potrzeb swojej rodziny. Jego priorytetem jest zdobycie uznania u swojego dawnego nauczyciela. Autorka w sposób bardzo realistyczny ukazała osobę chorą na depresję, starając się niczego nie wyolbrzymić. 
George prowadzi rodzinną hodowlę pszczół i chce, aby jego syn Tom przejął po nim interes. Nie jest w stanie pogodzić się z faktem, że chłopak ma inne plany na swoją przyszłość.
Tao żyje w świecie pozbawionym pszczół, a jej praca polega na ręcznym zapylaniu kwiatów. Stara się zapewnić swoim bliskim jak najlepszy los, a w szczególności swojemu synkowi Wei-Wenowi. 

Autorka bardzo dobrze prowadzi tę powieść, przeplata rozdziały dotyczące każdego z bohaterów, co sprawia, że akcja nie jest monotonna. Świetny styl pisania Mai Lunde jest dodatkowym plusem tej powieści. Prosty i zrozumiały język oraz duża ilość dialogów sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko. 

Muszę także wspomnieć o przepięknym wydaniu książki. Świetna twarda oprawa, piękna i  bardzo minimalistyczna okładka i świetna czcionka wewnątrz powieści to jej największe plusy. Mam jednak jedno ostrzeżenie dla osób, które jeszcze tej książki nie czytały, a mają zamiar to zmienić. Odradzam czytać opis, gdyż bardzo duża część akcji zastała tam zdradzona. Lepiej po prostu przeczytać książkę, nie mając do końca pojęcia, o czym ona jest.

Historia pszczół to piękna powieść o ludziach i pszczołach. Idealna na zimowe wieczory, dlatego jeżeli jeszcze jej nie czytaliście to koniecznie musicie to nadrobić. 

A co Wy uważacie o Historii pszczół?