czwartek, 6 lipca 2017

Quidditch przez wieki - J.K. Rowling

Tytuł polski: Quidditch przez wieki
Tytuł oryginalny: Quidditch through the ages
Autorka: J.K. Rowling
Liczba stron: 136
Ocena: 8/10

Książka tłumaczy pochodzenie niezwykle popularnej gry jaką jest quidditch. Dzięki niej dowiadujemy się o pochodzeniu kafla, tłuczków, złotego znicza oraz mioteł. Poznajemy także najbardziej popularne drużyny z całego świata.



Jeżeli jesteście ze mną dłużej to wiecie, że mam już za sobą jeden z dodatków do serii Harrego Pottera, a mianowicie Baśnie Barda Beedle'a (KLIK). Tamta książka nie do końca przypadła mi do gustu, ale postanowiłam tym razem dać szansę lekturze Quidditch przez wieki.


Książka jest cieniutka, gdyż liczy zaledwie 136 stron, a znaleźć w niej możemy także liczne ilustracje. Jednak pomimo rozmiarów autorka zmieściła w niej wiele informacji, które z pewnością zainteresują każdego fana świata czarodziejów.

Czytając Baśnie Barda Beedle'a w ogóle nie byłam w stanie poczuć klimatu tego magicznego świata. W książce Quidditch przez wieki ta atmosfera wyczuwalna jest już od pierwszej strony. Znajduje się w niej kilka rozdziałów, które dotyczą różnych spraw związanych z quidditchem. Począwszy od historii piłek i kształtowania się zasad gry aż po drużyny quidditcha. 

Najbardziej cieszy mnie jednak fakt, że w tej książce wrócił typowy dla J.K. Rowling sposób pisania. Jej nietypowy humor i niezwykła pomysłowość. Gdybym nie wiedziała co to za książka od razu rozpoznałabym autora. 

Książka została przepięknie wydana. Począwszy od samej okładki, na którą wciąż nie mogę się napatrzeć, aż po ilustracje znajdujące się w środku. Rysunki są proste, ale wzbogacają wnętrze książki i sprawiają, że czytanie staje się przyjemniejsze. Pojawiają się także fragmenty będące wycinkami z różnych gazet i innych czarodziejskich publikacji. Z nich też dowiadujemy się wiele informacji.

Jeżeli jeszcze nie mieliście okazji sięgnąć po tą książkę, a jesteście fanami Harrego Pottera to musicie to koniecznie nadrobić. Historia quidditcha niesamowicie wciąga i nawet po przeczytaniu książki chciałabym wiedzieć jeszcze więcej. Idealna lektura na jeden wieczór. 

A Wy czytaliście Quidditch przez wieki?




2 komentarze:

  1. Ja jestem małą fanką Harrego, na dobrą sprawę posiadam tylko wydanie ilustrowane, jednak coś mnie przyzywa, żeby w końcu sięgnąć po te książki. Może nie tyle treść, co wydanie - trafnie zauważasz, że jest cudowne, dodatkowo te ilustracje... OCH!

    Chyba trzeba będzie pomyśleć nad kupnem.

    Tysiąc Żyć Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham, uwielbiam, ubóstwiam quidditch! Muszę się zaopatrzyć w tę książkę, bo nie dość że opowiada o moim ulubionym magicznym sporcie, to do tego jest przecudownie wydana :)
    Pozdrawiam! Patty z bloga pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń